• Mężczyzna podpisuje dokumenty
    Pomysł PiS, by wprowadzić komisyjnie potwierdzany status artysty zawodowego teoretycznie nie powinien mnie ani ziębić ani grzać. Chociaż sam muzykuję, to nie jestem i nie chcę być "artystą zawodowym", który w Polsce kojarzony jest (tertium non datur!) albo z muzykiem filharmonii, albo z chałturnikiem, który odcinając kupony od peerelowskiej kariery objeżdża co wakacje gminy i powiaty. Na filharmonika brak mi i talentu i wykształcenia, a jedyna sztuka, jaką uprawiałem za komuny to robienie w pieluchy. Zatem nie moja sprawa?
  • Emerytura. Zdjęcie ilustracyjne
    Emerytury były wypłacane nawet w czasie wojny. II RP z kolei wypłacała świadczenia, na które ludzie odkładali pod zaborami. Ale nie oszukujmy się, że z emerytury będzie można żyć na wysokim poziomie - mówi prawnik i ekonomista Radosław Pacud w rozmowie z "DGP".
  • imigranci
    Słynna polska gościnność to często cecha fasadowa. W głębi naszej zbiorowej duszy naprawdę nie lubimy gości, którzy chcą u nas zagościć na dłużej. W szczególności imigrantów ekonomicznych. Niesłusznie. Pojęcie imigranta ekonomicznego zrobiło medialną furorę od czasu, gdy do bram Unii Europejskiej zastukały tłumy uciekinierów z Bliskiego Wschodu. "To nie uchodźcy! To imigranci ekonomiczni!" – denuncjowano. "Przychodzą do Europy po nasze zasiłki!".