• Kia sportage
    Ze zdumieniem obserwuję rozpowszechniającą się w motoryzacyjnym świecie modę na dodawanie do nazw samochodów słowa „sport”. W ten sposób producenci starają się zasugerować wam, że oto stoicie przed niepowtarzalną szansą wyjechania z salonu odpowiednikiem Usaina Bolta – czyli czymś smukłym, bardzo szybkim i niebywale zwinnym.
  • Czerwone wino
    Choć nie jestem smakoszem wina, to raz na jakiś czas zdarza mi się chlapnąć jego butelkę lub dwie. Niedawno w jednym z dyskontów nabyłem białe Boisieres i równie białe Granbeau – oba w przyzwoitej cenie nieprzekraczającej 15 zł. Okazały się wyśmienite. Do tego stopnia, że następnego dnia pobiegłem po zapas na najbliższe kilka tygodni. A po powrocie do domu zajrzałem z ciekawości do internetu, by sprawdzić, co piszą o nich znawcy. I tak Boisieres, które mnie doprawdy urzekło, przez jednego z dżentelmenów o królewskim podniebieniu określone zostało jako „Banan w occie. Najlepiej szybko czymś zagryźć, bo zionie przemysłową pustką”. Z kolei Granbeau nazwał „drożdżowym i postfermentacyjnym”. I obu wystawił ocenę mierną.
  • Mercedes GLC
    Jak ja nienawidzę nowoczesnych hoteli. Człowiek udaje się do swojego pokoju dobrze podpity gdzieś w okolicach północy i zamiast tradycyjnego zamka na klucz zastaje szczelinę o grubości włosa, w którą musi wsunąć superinteligentną kartę otrzymaną w recepcji. Udaje mu się to najczęściej po piętnastu próbach. I wówczas zapala się w zamku czerwona dioda sugerująca, że coś jest nie tak. Drzwi pozostają zamknięte. W takiej sytuacji zawsze wypowiadam głośne „Oho!”, po którym następuje seria znacznie bardziej soczystych słów, nierzadko budzących zainteresowanie gości zajmujących sąsiednie apartamenty.
  • Łukasz Bąk
    W tym miejscu piszę zazwyczaj o zwierzętach, sprzęcie AGD, moich dzieciach, cudzych żonach, chorobach wenerycznych, piciu i dopiero gdzieś w ostatnim akapicie pojawia się samochód. Jedynym tematem, którego nie dotykam, jest polityka – unikam jej jak nielegalny imigrant kontroli paszportowej. Dziś jednak zrobię wyjątek.