• Łukasz Bąk
    Eksperci donoszą, że nasze dzieci to mięczaki – ich mięśnie mają konsystencję purée ziemniaczanego, nie odróżniają piłki lekarskiej od piłki do metalu i są święcie przekonane, że "skok przez kozła" to nowa lektura szkolna.
  • Łukasz Bąk
    Z generacji na generację samochody stają się doskonalsze i coraz trudniej znaleźć w nich poważne wady. Na szczęście raz na jakiś czas któremuś z producentów uda się zepsuć coś tak bardzo, że z czystym sumieniem mogę to rozjechać. Oto przegląd modeli, które w mijającym roku rozczarowały mnie najbardziej.
  • Łukasz Bąk
    R ok. Tyle czasu czekałem na to, by móc usiąść za kierownicą tego samochodu. Przede mną mieli go już wszyscy, w związku z czym czułem się trochę jak gość, który poszedł na randkę z dziewczyną zajmującą się zawodowo tym, czym Julia Roberts w filmie „Pretty Woman”. Mówiąc wprost, poczułem się jak Richard Gere.
  • Łukasz Bąk
    C o pewien czas przychodzi do mnie któryś z przełożonych i uprzejmie prosi, żebym w końcu opisał jakiś tani samochód dla przeciętnego Polaka. Podobno nie chcecie już czytać o porsche, BMW, mercedesach i audi. Zależy wam na mojej opinii na temat normalnych, przystępnych cenowo, rodzinnych aut. 
  • Nissan Leaf
    Mamy wolny rynek, ogromną konkurencję i asortyment wszelkiej maści produktów tak szeroki, że nowo budowane supermarkety muszą mieć wielkość lotniskowców, aby to wszystko pomieścić. A mimo to pewne rzeczy od razu kojarzymy z konkretnymi markami.
  • Range Rover Velar
    Wiele marek utraciło swój pierwotny charakter. Zerwały z korzeniami. Ich samochody nie są złe, ale nie mają niczego wspólnego z tym, jak je zapamiętaliśmy z przeszłości. Szkoda...
  • Łukasz Bąk
    Być może słyszeliście o wypadku, jaki miał miejsce kilka dni temu na trasie ekspresowej S8. Dwóch dżentelmenów najpierw niewinnie zajeżdżało sobie drogę, następnie zaczęli zalotnie i delikatnie ocierać się o siebie zderzakami, aż w końcu obaj doszli do wniosku, że lepiej będzie się zatrzymać. Stanęli więc, wysiedli z aut, obrzucili się czułymi słowy, a potem postanowili rozstrzygnąć spór za pomocą pięści. Gdy skoczyli ku sobie, przywalił w nich białoruski TIR.
  • Pamiętam, jak prawie 20 lat temu Toyota wprowadzała na rynek pierwszą na świecie seryjną hybrydę – priusa. Prezes koncernu z pełną powagą oświadczył wtedy publicznie, że przyszłość motoryzacji należy do tego typu samochodów. Śmiechom nie było końca. Wyglądem auto przypominało obuch młotka, jego wnętrze było równie urodziwe co plastikowa butelka, a osiągi zbliżone do śpiącego leniwca. Z priusa szydzili wszyscy: kierowcy, eksperci, inne koncerny. – Japończycy to idioci. To się nie ma prawa udać – powiedzieli głośno Niemcy i wrócili do udoskonalania diesli.
  • Porsche Panamera Sport Turismo
    Odkąd mam dostęp do Netflixa, w zasadzie już w ogóle nie oglądam tradycyjnej telewizji. I wygląda na to, że prędko się to nie zmieni, bo na początku roku serwis udostępnił wszystkie 10 sezonów serialu „Przyjaciele” – 236 odcinków i 90 godzin czystej przyjemności. Od trzech tygodni każdy mój wieczór wygląda tak samo: około 20.30 idę usypiać najmłodszego syna, co – ku zdumieniu mojej żony – nie zabiera mi 10 minut jak jeszcze niedawno, tylko jakieś półtorej godziny. A to dlatego, że oglądamy sobie z młodym „Frjendsuf”.
  • Łukasz Bąk
    Najpierw była grzeczna i szarmancka „Randka w ciemno”, potem frywolny i przaśny „Rolnik szuka żony”, a następnie balansujący na granicy tolerancji i oburzenia „Ślub od pierwszego wejrzenia”.