• Jan Wróbel
    Ojkofobia nie jest przyrodzona tylko części elit, tym powiedzmy, liberalno-lewicującym. Łatwo o niechęć do ojczyzny, o ile identyfikujemy się z własnym krajem tylko wtedy, kiedy nasza partia rządzi; zaś kiedy władzę dzierży nasz rywal, to wtedy śpiewamy "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie". Wielu na polskiej prawicy z zainteresowaniem śledziło wybory we Francji, w Austrii, we Włoszech, a ostatnio w Szwecji – kibicując tym, którzy "są przeciw" establishmentowi. Dopingowali zatem tym, którzy wygrywając, zarówno osłabiliby Polskę w Europie, jak i m.in. staraliby się ograniczyć swobodę przekraczania granic i podejmowania pracy m.in. Polakom.
  • Jarosław Kaczyński w otoczeniu ochroniarzy
    Zawsze około 12 maja – w rocznicę przewrotu majowego marszałka Piłsudskiego z 1926 r. – ożywiają się zwolennicy "silnej ręki". Historia ma, podobno, uzasadniać pogląd, że brak silnej władzy z zasady szkodzi. Czyżby?
  • Prezentacja raportu technicznego podkomisji badającej katastrofę smoleńską
    Dziennikarz, jak każdy człowiek, ma prawo do obywatelskiego zaangażowania i do publicznej walki z kimś/czymś albo o kogoś/coś. Trudno odmówić tego prawa Wojciechowi Czuchnowskiemu z „Gazety Wyborczej”, który na konferencji Antoniego Macierewicza nazwał byłego szefa MON kłamcą i przestępcą.
  • Yuval Rotem i Bartosz Cichocki
    Rozumieją państwo, dlaczego samowolna próba zdobycia K2 przez nadmiernie charakternego himalaistę stała się w ostatnich dniach megainformacją, jedyną, która konkurowała z doniesieniami z frontu polsko-żydowskiego?
  • Ryszard Czarnecki
    Jarosława Kaczyńskiego i Jana Wróbla łączy przynajmniej to, że obaj żywimy sympatię do Ryszarda Czarneckiego – chociaż ja znam go chyba nieco dłużej. Jakby ktoś nie wiedział, za co go lubię, to podpowiadam: oczytany, zabawny, inteligentny, ma smykałkę do pamfletu. Prezes lubi Rysia również za jego umiejętności dworzanina.
  • Jan Wróbel
    W Europie mało kto zważa na polskie spory – Francja czy Hiszpania mają swoje problemy. Ale osłabienie polskich władz jest w interesie wielu poważnych graczy Unii Europejskiej.
  • Marsz Niepodległości z 2016 roku
    Inicjatywy, aby blokować marsze narodowców, zawsze uznawałem za głęboko pomylone. Po pierwsze – manifestanci, nawet niesympatyczni, którym próbuje się odbierać wolność legalnej demonstracji, stają się siłą rzeczy symbolem wolności obywatelskich. Po drugie – w działaniu politycznym dobrze jest najpierw leczyć choroby większe, potem mniejsze.
  • Drzwi kościoła na których Marcin Luter miał przybić swoje tezy
    Chcę, by nikt nie stosował przymusu i gwałtu, wiara bowiem jest wolna i dobrowolna i winna być przyjęta bez przymusu – pisał Marcin Luter na początku swojej działalności. Niestety (?) żył za długo i wielokrotnie musiał propagować pogląd odwrotny: niech książęta Rzeszy przymusem decydują o wyznaniu w swoim państwie, bo inaczej będzie bałagan.
  • Jan Wróbel
    Okładka ostatniego „Newsweeka”: groźnie patrzą, broniąc wolnego słowa przed PiS, Wielowieyska, Morozowski i Żakowski. Wywiad przeprowadzony z trójką znanych dziennikarzy ma słabe momenty, z gatunku „według moich informacji”, a słychać, że to informacje z barku TVN. Zdjęcie jakby z plakatu musicalu o Drakuli. I...
  • Jan Wróbel
    Michał Szułdrzyński napisał kilka dni temu w „Rzeczpospolitej”, że zaczyna zmieniać zdanie w sprawie reparacji wojennych – z powodu zachowań samych Niemiec „bierze go irytacja”. Piotr Semka, który, niedoceniany, od wielu lat alarmuje polską opinię publiczną, że Niemcy są mistrzami uderzającej w Polskę polityki historycznej, zyskał sojusznika z centrum.