• Polacy
    W śród solidarnościowych opozycjonistów, dziś już ludzi w wieku co najmniej dojrzałym, widać wyraziste podziały. Kiedy dotyczą spraw politycznych, nie mogą dziwić, bo dlaczego mieliby oni myśleć to samo o sądach i Leszku Balcerowiczu, tylko dlatego, że kiedyś myśleli to samo o Czesławie Kiszczaku. A kiedy przybierają postać obelg czy pomówień, realista powie: "Nic nowego pod słońcem" (chociaż, pozwolą państwo na naiwny wtręt, niezmiennie serce mi się wtedy kraje).
  • Jan Wróbel
    Kiedy we wczesnym średniowieczu zaczęły powstawać zakony cysterskie, praca stała się pojęciem wzniosłym. Zakonnicy pracowali ciężko i z sukcesem, leniów gonili do roboty kijami. Wstawali w nocy i następnych kilkanaście godzin dzielili między pracę, nabożeństwa, szkolenia i posiłki. Wykuwali gwoździe, robili piły i podkowy, tworzyli warzywniaki i ogrody, zakładali kopalnie soli, srebra i węgla, tkali, rąbali drewno, przepisywali książki starożytnych autorów. Niektórzy pisali własne książki.
  • Kilka miesięcy temu minister finansów zapowiedział, że nałoży samorządom kaganiec wydatkowy w imię walki z deficytem budżetowym i niekorzystnym stanem zadłużenia kraju. Samorządy w Polsce zaciągają kredyty na ogromne sumy, w dużej mierze po to, aby konsumować fundusze płynące z Unii Europejskiej. Rząd podołał OFE, ale przed samorządami skapitulował. Jednak będą one mogły się zadłużać, a my wraz z nimi. Gratulować? Pomstować?