• Jan Wróbel
    Likwidacja gimnazjów przestała być już gorącym tematem. Nic dziwnego, skoro za zakrętem czai się możliwy wypadek reformy edukacji związany z rekrutacją do szkół średnich. Ożywiają się też nauczycielskie związki, które co kilka lat, niczym drogowcy z dowcipów, zostają zaskoczone niewysokimi płacami w oświacie.
  • Jan Wróbel
    Opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych to, w pewnym sensie, modelowe ofiary transformacji ustrojowej w Polsce. W latach 90. nasze narodowe myślenie zdominował dogmat świętej inwestycji. Trzeszczące i biedne państwo tamtych lat najłatwiej było namawiać na wydatki, jeżeli mogłyby one być, jak to określano, prorozwojowe.
  • Jan Wróbel
    Wiem, że pisanie w DGP o artykule w DGP to jakby wożenie piasku na Saharę, ale… Mogło się zdarzyć, że przeoczyli państwo artykuł Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego na temat „piramid finansowych” („Piramidy rosną pod »czujnym« okiem PiS”, Magazyn DGP z 7 września). Niepowetowana byłaby to strata. 
  • Szkoła
    Szkoła powinna współpracować z Kościołem w sprawie organizacji rekolekcji, skoro zarówno z treści umowy międzypaństwowej (konkordatu), jak i obyczaju rozdział państwa od Kościołów ma u nas charakter przyjazny. Nie ma zresztą żadnego zrozumiałego powodu, dla którego ważne dla Polaków instytucje miałyby pozostawać ze sobą w konflikcie elegancko pakowanym w tzw. świecki rozdział.
  • Franki szwajcarskie
    Odpowiednia komisja sejmowa znowu zajęła się kredytami walutowymi. W całej opowieści franków z banków jest pisowski morał. Można (prawdopodobnie) nakazać przewalutowanie kredytów, trudno jednak kontrolować skutki, jakie to wywoła.
  • Jan Wróbel
    Chociaż ryba psuje się od głowy, to i od głowy się odświeża. Najwyższy czas! Jacek Dehnel był na marszu KOD-u. Skrytykował przaśne, nieraz fekalne hasła i antyislamski entuzjazm. Niedługo potem napisał: „Dyskusja pod wpisem, niestety, potwierdziła w większości moje najgorsze intuicje na temat polskiej plemienności. Od wielu miłośników tego »wielkiego spotkania wszystkich Polaków«, gdzie »wszyscy byliśmy razem«, usłyszałem, że lepiej, żebym siedział w domu, nie pojawiał się na marszu, a najlepiej wyprowadził się z Polski. (...) Tymczasem krytyka jednej strony – i to strony własnej, skoro w marszach KOD-u chodzę – nie oznacza akcesu do strony przeciwnej”. Wskutek obywatelskiej aktywności Polaków – demokratów Dehnelowi zablokowano na Facebooku konta na 24 godziny. Władza knebluje Polaków? Sami to robią.
  • Kilka miesięcy temu minister finansów zapowiedział, że nałoży samorządom kaganiec wydatkowy w imię walki z deficytem budżetowym i niekorzystnym stanem zadłużenia kraju. Samorządy w Polsce zaciągają kredyty na ogromne sumy, w dużej mierze po to, aby konsumować fundusze płynące z Unii Europejskiej. Rząd podołał OFE, ale przed samorządami skapitulował. Jednak będą one mogły się zadłużać, a my wraz z nimi. Gratulować? Pomstować?
  • Dziennikarze mają szczególną skłonność do wyśmiewania polityków za to, czego ci nie zrobili. W modzie jest krytykowanie PO, że nie robi tak odważnych cięć, jak Merkel, Sarkozy, Cameron. Przyzwoitość nakazywałaby wstrzemięźliwość tej krytyki.