• Polacy
    W śród solidarnościowych opozycjonistów, dziś już ludzi w wieku co najmniej dojrzałym, widać wyraziste podziały. Kiedy dotyczą spraw politycznych, nie mogą dziwić, bo dlaczego mieliby oni myśleć to samo o sądach i Leszku Balcerowiczu, tylko dlatego, że kiedyś myśleli to samo o Czesławie Kiszczaku. A kiedy przybierają postać obelg czy pomówień, realista powie: "Nic nowego pod słońcem" (chociaż, pozwolą państwo na naiwny wtręt, niezmiennie serce mi się wtedy kraje).
  • Jan Wróbel
    Z perspektywy dzisiejszej mizerii humanistycznej trudno uwierzyć, że Henryk Sienkiewicz był pisarzem bardzo poczytnym. To bogactwo mowy polskiej, jej archaizowanie, swobodne przechodzenie od opisu dyskursu politycznego do krotochwili, gry słowne, a jakby było komuś mało, to i łacińskie wtręty sarmackich bohaterów Trylogii.
  • Jan Wróbel
    Patrząc na niemrawe tegoroczne obchody Dnia Pracy, trudno nie zastanowić się nad prawdopodobieństwem sojuszu słabych i socjalkulturowych. Tęsknotę za nim wyraża Rafał Woś (publicysta „Polityki” i „DGP”), on też wprowadził, za Herbertem Kitscheltem, powyższe pojęcia.
  • Jan Wróbel
    "Nie ma mięsa, nie ma jajek, zginęła słonina, trzeba będzie chyba z głodu zjeść dzieła Lenina..." – śpiewali wieczorami strajkujący w 1980 r. Tak, tak, patrioci, którym zawdzięczamy „S”.
  • Jan Wróbel
    Niedawno Piotr Gontarczyk ujawnił w „Do Rzeczy” kolejną odsłonę działań młodego Wojciecha Jaruzelskiego, zaangażowanego w represjonowanie antykomunistycznej partyzantki. Czy ofiary tamtych represji – a raczej ich dzieci – mogłyby się dzisiaj domagać finansowego zadośćuczynienia od państwa czy też od wojska za tamte krzywdy? Niejedno dzieciństwo zostało zniszczone na skutek tortur, więzienia, śmierci taty czy dziadka (mamy lub babci)...
  • Jan Wróbel
    Socjaldemokratyczne ciągoty znacznej części naszej inteligencji to wiadomość zarazem dobra i zła.