• Jan Wróbel
    Jeżeli państwo Morawieccy doszli do majątku w nie dość poprawny etycznie sposób, powinni być ścigani po sądach, nie mówiąc o łamach prasy. Jeżeli zostali obwinieni, a dowody (jak to się dzisiaj elegancko mówi: twarde) nie zostaną przekonująco podane – mają prawo do sądowej wygranej. A co do dowodów miękkich, ich efekt – czy nam się podoba, czy nie – oceniać będą wyborcy.
  • Jarosław Kaczyński
    Część Polaków obrażona jest na Polskę, bo żyje im się biednie, za co winę zrzucają na tych, co na górze. Inni – bo wykazali się pracowitością i przedsiębiorczością, ale finansowo wyszli na tym gorzej, niż gdyby pracowali na zmywaku w Brighton. Jeszcze inni – bo zainwestowali siły w doktoraty oraz licencjaty, a lepiej by zrobili, zakładając firmę, a jeszcze lepiej, gdyby pojechali do Brighton (na zmywak, a nie na Erasmusa). I jest jeszcze wcale niemała część Polaków i Polek, która jest na Polskę obrażona, bo rządzi PiS.
  • Donald Trump przemawia do swoich zwolenników
    Przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych tylko 2 (słownie dwie) z dużych redakcji gazet w USA ogłosiły poparcie dla Donalda Trumpa. Aż 57 (!) poparło Hillary Clinton. Tylko niewielka część ogłosiła neutralny stosunek do obojga polityków, zazwyczaj cieplej pisząc o kandydatce demokratów. Redakcje telewizyjnych wiadomości częściej wspierały Clinton niż Trumpa. Z kolei internet wspierał kogo chciał i – jak widać – wybory wygrał. Bo Trump jest internetowy.
  • Jarosław Kaczyński
    Czas „dobrej zmiany” to przede wszystkim czas dobrej pralni. Platforma Obywatelska i PSL wygrały wybory w 2011 roku, mimo nękającego Polskę kryzysu. Nasz względny, ale odczuwalny sukces gospodarczy – utrzymany w dużej mierze dzięki eksportowi do Niemiec i nie bez wpływu funduszy unijnych – władze przedstawiły jako ostateczny dowód na wspaniałość koalicji PO–PSL. Popełniły błąd. Uznały również, że nie ma właściwie takiej wtopki elit, która rzuci ster rządów nad Polską w ręce PiS. Znowu popełniły błąd. Przyjęły również za pewnik, że pojęcie arogancji na trwałe przyszpilone zostało do PiS – błąd. Oraz że główne media posłusznie oferować będą Polkom i Polakom opowieść o tym, że sukces koalicji rządowej jest sukcesem całego narodu.
  • Jarosław Kaczyński
    Polscy prawicowcy dzielą się dzisiaj na tych, którzy dodają sobie zespołowego ducha, i na tych, którzy cierpią. Ci pierwsi czerpią satysfakcję z wszechwładzy PiS i każdą „chamówę” nowego obozu władzy odbierają jako dowód siły. 
  • Ostatni raz Polska ujrzała odcinek telenoweli „Olaboga, Polsko” w 2007 roku, kiedy to odsuwanie od władzy Prawa i Sprawiedliwości, w warunkach niczym niezagrożonych wolnych wyborów, wolnych mediów i potężnej opozycji, przedstawiano jak uwolnienie kraju z rąk Łukaszenki.