• Kod liczby kodowanie internet liczby
    R ok 2018 to rok Wielkiego Internetowego Rozczarowania; rok, w którym po raz pierwszy głównego zagrożenia dla liberalnej demokracji nie upatrywano w samym neoliberalizmie, populizmie czy oderwaniu kosmopolitycznych elit, ale właśnie w mechanizmach funkcjonowania globalnej sieci. W tym cyklu próbujemy sobie uporządkować kilka spraw, które wzbudziły nasze lęki. Dziś to, czym stały się nasze dane, kto je posiada, kto kupuje, a kto sprzedaje – i co z tego wynika.
  • prywatność internet
    Oto krótki przegląd rzeczy, które ostatnio naprawdę zdenerwowały ludzi wokół mnie. Numer jeden: korek w Warszawie – bo wszyscy naraz muszą jechać do galerii. Numer dwa: internet, który niby jest, a jednak co chwilę zwalnia – i strony się ładują kilka sekund. Numer trzy: to, że kiedy ogląda się YouTube’a na iPhonie i chce się dać głośniej, na jakieś dwie sekundy klip jest częściowo przysłaniany przez ikonę dźwięku. Numer cztery: samolot się spóźnił pół godziny, a krzesła przy bramce były niewygodne.
  • Dolina Krzemowa
    Co dziś wiedzą wszyscy? Że mleko UHT nie kwaśnieje, że wykastrowany kot powinien szczególnie dbać o linię – i że wielkie internetowe firmy z Doliny Krzemowej, zarazem sprawcy i zwycięzcy globalizacji, osiągają rekordową moc wpływu na świadomość ludzką oraz zyski, o których nie śniło się filozofom sprzed cyfrowej rewolucji.
  • Jarosław Kaczyński na spotkaniu z wyborcami
    Tożsamościowe zagadnienia polskiej polityki są od dłuższego czasu rozstrzygane w warunkach zbiorowej hipnozy. Hipnotyzerzy są różni, znajdują się po wielu stronach naszych wielokątnych barykad, ale przoduje w sztuce pochodzącej od Mesmera jednak chyba prezes.
  • szczepionka
    Wyobraźcie sobie pięciolinię na białej kartce. A teraz na środku tej pięciolinii ktoś położył biały kawałeczek papieru tak, że jej fragmentu nie widać. I niech nam ktoś to teraz pokaże i zapyta: co widzicie? Odpowiemy natychmiast, że jedną pięciolinię, chociaż jest to podła nieprawda, bo przecież, jak byk, widać na kartce dwa zupełnie osobne kawałki pięciolinii.
  • Media społecznościowe, zdjęcie ilustracyjne.
    Model biznesowy FB czy Twittera jest prosty. Polega na zwiększaniu zaangażowania użytkownika. A co sprawia, że na tych stronach pozostajemy? Najbardziej „klejące” są treści kontrowersyjne, denerwujące, podżegające i oburzające. Nasza polaryzacja to ich profit, a im polaryzacja większa, tym większe oddzielenie od wspólnej rzeczywistości. I tym większa podatność na manipulację.
  • prawo autorskie
    A ch, wolność słowa! Wolność ważna, fundamentalna. Mówić, twierdzić, bez przeszkód perorować, realizować się poprzez autoekspresję! Opinie wygłaszać, prawdę na jaw wyciągać, cieszyć się demokracją i prawami człowieka, które nam ową wolność zapewniają! Niechaj słowo płynie wolno, niechaj nie blokuje go tyran — z tym zgodzą się wszyscy.
  • Pożegnanie
    Zmarł torturowany bohater wojny w Wietnamie, kandydat na prezydenta USA, amerykański senator John McCain. Czytam więc jego ostatnią książkę (napisaną z pomocą wieloletniego współpracownika Marka Saltera „The Restless Wave: Good Times, Just Causes, Great Fights, and Other Appreciations”) – i podczas lektury z dreszczem zdaję sobie sprawę, że to ten rodzaj śmierci, który jest historycznie symboliczny, bo sam, będąc końcem, wyznacza bardzo wiele innych końców.
  • Amazon Echo Dot
    P olska jest psychologicznie, ekonomicznie i politycznie uzależniona od wielu amerykańskich gigantów technologicznych – Facebooka, Google czy Twittera – ale nie jesteśmy jeszcze, na razie, uzależnieni od Amazona.
  • Donald Trump
    Debata publiczna powinna towarzyszyć wydarzeniom. One się zmieniają, powinna zmieniać się i ona. Raz zaproponowane wyjaśnienia powinny ewoluować, ulepszać się, zmieniać.