• Dziecko korzystające z internetu
    Głębokie, obezwładniające poczucie osamotnienia i beznadziei towarzyszy im na każdym kroku. Porzucone przez dorosłych, zepchnięte w odmęty internetu, nie mają z kim porozmawiać o świecie, który je otacza. Nie mają przyjaciół, bo w sieci nie ma przyjaźni, tylko hejt i lans
  • Zamiast prawdziwych uczelni mamy feudalne księstwa, w których za pomocą kar i nagród walczy się z "aspołecznymi" i promuje swoich. O ciemnej stronie świata akademickiego opowiada matematyk dr Kamil Kulesza.
  • Mira Suchodolska
    Tak zwaną reformę Handkego dawno już należałoby wysadzić w powietrze, więc z każdym, kto się tego podejmie, będzie mi po drodze. Dlatego podobają mi się, z pewnymi zastrzeżeniami, pomysły PiS na reformę systemu edukacji.
  • Surowa nauczycielka
    Szkoła to skansen. Absolwenci są nieprzygotowani do życia i pracy, za co obwiniamy nauczycieli. Dobry jest w stanie z przeciętnych pod względem intelektualnym dzieciaków zrobić żyjących pełnią życia ludzi. Zły przemieni geniuszy we frustratów.
  • Sala wykładowa
    Kiedyś spędzaliśmy czas, siedząc na przyzbach. Dziś bardzo wielu z nas tworzy – przekonuje Jarosław Górniak
  • Mira Suchodolska
    Skończmy z tą idiotyczną polityką masowej produkcji pseudointeligencji z pseudowyższym wykształceniem. Udowodniliśmy sobie i światu, że potrafimy to robić i już. Basta.
  • Suchodolska: Jak cudze dzieci uczyć? Wychowanie, głupcze!
    Gryź ściany zamiast kanapek, pracuj na trzech etatach, ale wyślij dziecko do dobrej prywatnej szkoły. To moja rada dla rodziców. Poparta latami doświadczenia w użeraniu się z placówkami publicznymi (do takich chodziło moje dziecko). I latami pracy dziennikarskiej.
  • Suchodolska: Finansowa nagroda za pochodzenie
    W chłodnych wnętrzach dziekanatów i kwestur przybiera na sile wyniszczająca wojna – uczelnia kontra student. Wojna o pieniądze. Na parę miesięcy przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym, która od 1 stycznia wprowadza zakaz pobierania przez wyższe szkoły rozmaitych haraczy (np. za egzaminy poprawkowe), uczelnie prześcigają się w pomysłach, jakby tu jeszcze zarobić. Celują w tym zwłaszcza szkoły prywatne, które do umów podpisywanych z pierwszoroczniakami wprowadzają całe spektrum opłat zakazanych od przyszłego roku. Ale umowa zawierana jest na cały okres trwania studiów, więc chcąc dostać indeks, delikwent musi się zobowiązać, że przez następne kilka lat będzie płacił swojej Alma Mater frycowe.