• Sejm minuta ciszy
    Nieszczęścia – szkoda, że czasem tylko one – łączą. Tak być powinno. Są chwile, kiedy trzeba i warto wznieść się ponad różnice i podziały. Wyjąwszy zazwyczaj anonimowych hejterów, pozbawionych kultury i rozsądku, albo niemądry materiał w telewizyjnych „Wiadomościach”, w przestrzeni publicznej zapanowały żal, refleksja i współczucie. W tym duchu utrzymane były też komentarze polityków, w tym także liderów politycznych i osób sprawujących władzę: prezydenta, premiera, ministra spraw wewnętrznych.
  • Paweł Adamowicz
    Trzeba być bardzo ostrożnym, przypisując komukolwiek – poza sprawcami – jakąkolwiek odpowiedzialność lub tym bardziej winę za przemoc, szczególnie za śmiertelną przemoc. Jednak nie można uciec od wrażenia – i nie tylko wrażenia – że polskie życie publiczne, a w ślad za nim nasze życie społeczne w ogóle, jest od wielu lat przepełnione wzajemną wrogością i pogardą.
  • KNF
    Jeśli niezawisłego sądu i opinii publicznej prokuratura nie przekona, że miała bardzo dobre powody, aby zatrzymać urzędników KNF i postawić im zarzuty, to konsekwencje tej historii będą gorsze, niż dziś myślimy. Będziemy mieć bowiem do czynienia z bezczelnym i ordynarnym psuciem państwa. A w takich wypadkach rozmiar szkód trudno nawet sobie wyobrazić.
  • Magazyn DGP 9.11
    Chciałbym – zapewne nie ja jeden – by Święto Niepodległości stało się, wbrew wszystkiemu, nierzadko wbrew codzienności, świętem przeżywanej wspólnie radości. To jest przecież ta chwila, kiedy możemy i powinniśmy się cieszyć – najlepiej razem, w rodzinach, w lokalnych społecznościach, w politycznej wspólnocie – tym, nad czym szczęśliwie zazwyczaj już nie musimy rozmyślać, a co jest bezcenne: wolnością.
  • Sąd Najwyższy w Warszawie
    Zaczyna się tydzień, w którym w sądownictwie i wokół niego bardzo wiele będzie się działo. To będą kolejne polityczne, wyzwalające wiele emocji bitwy. Pył jednak opadnie. Wojna o sądy niedługo dobiegnie końca. Z coraz większą siłą i natarczywością powracać będzie pytanie o to, co uzyskaliśmy w zamian.
  • Krzysztof Jedlak
    Mamy prawo upominać, a nawet w granicach naszej jurysdykcji karać – jeśli tak postanowimy – tych, którzy twierdzą, że istniały polskie obozy śmierci albo że polski naród lub polskie państwo brały udział w zbrodniach popełnionych przez III Rzeszę. Nawet jeśli odmiennego zdania jest lider izraelskiej opozycji.
  • obrady Senatu
    Nie ma mowy o żadnym fakenews. Przeciwnie, mamy wrażenie, że to my musimy walczyć z absurdalnymi fejkami na temat naszej publikacji w poniedziałkowym Dzienniku Gazecie Prawnej - pisze Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny DGP.
  • Protest przed Pałacem Prezydenckim
    Prezydent wykonał zręczny ruch, który wbrew pozorom może posłużyć jego obozowi politycznemu, czyli partii rządzącej (choć jednocześnie wielu jej zwolennikom się nie spodoba i wywoła pomruki niezadowolenia). Oznacza bowiem wytrącenie z ręki wielu argumentów opozycji.
  • Krzysztof Jedlak
    Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym pozostaje w centrum uwagi – słusznie. Jest najbardziej radykalny – i kontrowersyjny – ze wszystkich, które dotyczą wymiaru sprawiedliwości. W obecnym kształcie jest po prostu nie do obrony, zwłaszcza w zakresie uprawnień przyznawanych ministrowi sprawiedliwości i jednocześnie prokuratorowi generalnemu. Widzą to nawet zwolennicy głębokich zmian w sądownictwie. To, mówiąc krótko, zgniłe jajo.
  • Najpierw Trybunał Konstytucyjny, później Krajowa Rada Sądownictwa, teraz Sąd Najwyższy. Sprawującym władzę nie można odmówić jednego: konsekwencji. Czy jest w tym coś więcej? Jak choćby prawdziwa wizja wymiaru sprawiedliwości, a zatem jakiś pełny, idealny jego obraz, który ma być urzeczywistniany? I o którym moglibyśmy (moglibyśmy?) rzeczowo, a nie tylko emocjonalnie rozmawiać w nadziei, że jedni drugich chcą wysłuchać?