• Magazyn DGP 9.11
    Chciałbym – zapewne nie ja jeden – by Święto Niepodległości stało się, wbrew wszystkiemu, nierzadko wbrew codzienności, świętem przeżywanej wspólnie radości. To jest przecież ta chwila, kiedy możemy i powinniśmy się cieszyć – najlepiej razem, w rodzinach, w lokalnych społecznościach, w politycznej wspólnocie – tym, nad czym szczęśliwie zazwyczaj już nie musimy rozmyślać, a co jest bezcenne: wolnością.
  • Najpierw Trybunał Konstytucyjny, później Krajowa Rada Sądownictwa, teraz Sąd Najwyższy. Sprawującym władzę nie można odmówić jednego: konsekwencji. Czy jest w tym coś więcej? Jak choćby prawdziwa wizja wymiaru sprawiedliwości, a zatem jakiś pełny, idealny jego obraz, który ma być urzeczywistniany? I o którym moglibyśmy (moglibyśmy?) rzeczowo, a nie tylko emocjonalnie rozmawiać w nadziei, że jedni drugich chcą wysłuchać?