• prawo sędzia sąd
    Każdy, kto sprawuje władzę, powinien być rozliczany z jej sprawowania. Wyzwaniem jest stworzenie takich mechanizmów rozliczania, które nie naruszają niezależności sędziów - mówi Paweł Dobrowolski, główny ekonomista PFR, który był członkiem zarządu fundacji Ius et Lex oraz prezesem FOR.
  • Troje sędziów Sądu Najwyższego
    Sąd Najwyższy pokazał wczoraj, że nie jest „nasz” ani „ich”, jak chciałyby obie strony sporu. Nie wchodząc w rozważania taktyczne – czy to element szerszej układanki, dogadywania się co do przyszłej, prezydenckiej ustawy o SN – chcę wierzyć, że zwyciężyło po prostu prawo.
  • wiceminister Patryk Jaki
    Problemem są elity sędziowskie, które wyznaczają standardy, a nie zwykli sędziowie z rejonów, którzy niosą na sobie ciężar rozpatrywania 90 proc. spraw. Jeżeli na 10 tys. sędziów ponad 4 tys. zajmuje się „reprezentowaniem” sądownictwa, pełni jakieś funkcje - to jest pewien problem systemowy, nie sądzi pani? - mówi w rozmowie z "Magazynem" DGP wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki. 
  • Sąd
    Z trójpodziałem władz jest niestety tak, że wszystkie trzy są teoretycznie równe (konstytucja mówi o ich równowadze), ale jedna jest równiejsza. Bo tylko jedna nie ma nic wspólnego z decyzjami suwerena. Tylko jedna może się nie przejmować art. 4 ustawy zasadniczej, zgodnie z którym „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”, a ów naród sprawuje tę władzę „przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”. Władzą zależną przede wszystkim od samej siebie jest ta sprawowana przez sędziów, a nazywana wymiarem sprawiedliwości. Tu naród nie ma wiele do powiedzenia – ani przez swoich przedstawicieli, ani bezpośrednio. 
  • Barbara Kasprzycka
    Gdyby wyrzucanie pieniędzy w błoto było dyscypliną olimpijską, bylibyśmy potęgą. Stać nas na utrzymywanie Senatu; stać nas na referendum za 100 mln zł, o którym z góry wiadomo, że nie ma znaczenia. Dlaczego więc miałoby nas nie być stać na utrzymywanie 6 tys. śledczych, którzy za nic nie odpowiadają?
  • To mogą być najkosztowniejsze cztery paragrafy w kadencji ministra Jarosława Gowina. Tylko tyle liczy projekt rozporządzenia, jaki rozesłał on do konsultacji przez środowiska sędziowskie. Zaczyna się słowami „Znosi się...”, po czym następuje obfitość nazw ponad stu najmniejszych sądów rejonowych: Sokółka, Mogilno, Nakło, Tuchola...