• Tego ekonomiści nie przewidzieli. Wieszczyli, że baryłka będzie kosztowała 200 dolarów, a już na pewno osiągnie poziom 150 dolarów. Twierdzili, że będzie rósł popyt na ropę, bo tanieje amerykańska waluta - co ma ze sobą silny związek. Pomylili się. Dolar wciąż się osłabia, a ceny ropy na giełdach paliw zamiast drożeć, spadają. Już spadły o 38 procent do poziomu 92 dolarów za baryłkę.
  • Rosjanie: Jaruzelski najprzyzwoitszym politykiem
    Przed sądem stanął najprzyzwoitszy z przywódców dawnych krajów socjalistycznych - piszą komentatorzy "Wiedomosti" o generale Wojciechu Jaruzelskim. Rosyjski dziennik współczuje twórcy stanu wojennego, że przyszło mu żyć w kraju, gdzie - tu cytat - "władze próbują pokazać potomkom, że każdy lider powinien odpowiedzieć za śmierć ludzi i represje".
  • Rodziny tych, którzy zginęli z rąk Al-Kaidy, nie są zachwycone pomysłowością włoskich handlowców. Na tamtejszych straganach zaroiło się od noworocznych petard o nazwie Oczy bin Ladena. "To raczej bomba niż petarda. Ładunek w niej umieszczony ma siłę granata" - twierdzą włoskie władze i już zabroniły sprzedaży produktu. A to tylko nakręciło popyt i "Oczy bin Ladena" stały się prawdziwym hitem.
  • Kamiński: prezydent spotka się Sikorskim po niedzieli
    Prezydencki minister Michał Kamiński zdradził, że prezydent spotka się z szefem MSZ Radosławem Sikorskim w przyszłym tygodniu. Kamiński, który był gościem programu "Kawa na ławę" w TVN, powiedział, że rozmowa się odbędzie na sto procent.
  • Opozycja oburza się sposobem, w jaki prokuratura pokazała dziś dowody na istnienie tzw. układu Kaczmarka. Wiceszef PO Bronisław Komorowski nazwał to "pokazowym procesem jak za najgorszych czasów". Zemke z SLD powiedział, że widowisko miało odciągnąć uwagę Polaków od rewelacji, jakie opowiadał Kaczmarek. PiS mówi wprost przeciwnie: to dowód, że mieliśmy rację nazywając Kaczmarka kłamcą.
  • Były premier Leszek Miller ma już prywatny adres ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Adres był potrzebny do złożenia pozwu sądowego przeciwko ministrowi. Dzięki "społecznej" pomocy ludzi "dobrej woli" Miller dostał adres w kilka godzin po apelu o pomoc w jego zdobyciu i pozew jest już w sądzie.