• Rafineria (zdjęcie ilustracyjne)
    W litewskiej rafinerii Orlenu za pięć tygodni rozpocznie się kapitalny remont. Prace, które mają prowadzić 73 spółki z Litwy oraz 17 z Polski i przy których zatrudnionych zostanie dodatkowo cztery tysiące robotników z obu krajów, potrwać mają 35 dni.
  • Co czeka litewską rafinerię Orlenu? Sprzedaż wydaje się najmniej prawdopodobnym wyjściem. A przynajmniej szybka sprzedaż. Państwowy koncern straciłby na tej transakcji. Do tego nabywcą okazałby się jeden z rosyjskich potentatów naftowych. A to byłoby źle widziane w kampanii wyborczej.
  • Rosja wkłada kij w szprychy. Budują konkurencję dla Możejek
    Komplikuje się sytuacja Orlenu na Litwie. Rosjanie zamierzają bowiem wybudować rafinerię, która odebrałaby rynek Możejkom. Konkurencyjny dla litewskiego zakładu Orlenu obiekt ma co prawda powstać w Estonii, ale – zdaniem ekspertów – konkurencja w państwach bałtyckich jest i tak bardzo duża. Swoje produkty sprzedają tam – poza Możejkami – także oddalona zaledwie o 60 km od Estonii fińska rafineria w Porvoo, białoruska rafineria Naftan w Nowopołocku, a także zakłady w Szwecji i Rosji.
  • Polski koncern wreszcie zmusił Litwinów do ustępstw. Kolej naszego wschodniego sąsiada ma zgodzić  się na wielkie zniżki na transport ropy do Możejek. Dzięki temu nie trzeba będzie sprzedać rafinerii Rosjanom, czy Chińczykom.
  • Odpadł faworyt wyścigu po Możejki
    Rosyjski gigant naftowy Łukoil, wymieniany w gronie faworytów do przejęcia litewskich aktywów Orlenu, oficjalnie zaprzeczył, by chciał inwestować w Możejkach. Spółka dokonała ostatnio akwizycji w Europie i na razie nie planuje kolejnych.
  • Miał być wielki sukces. Jest szukanie kupca na Możejki
    Do końca roku zespół doradców banku Nomura ma przedstawić zarządowi Orlenu najkorzystniejszy scenariusz rozwiązania problemów na Litwie. Rządowe źródła sugerują, że polski koncern pozbędzie się nierentownej rafinerii.