"Nie można już pozwolić sobie na żadne opóźnienia. Niezwykle ważne jest, abyście na ostatniej prostej utrzymali stały, właściwy kurs. Wierzę w was. Nie tylko ja, ale cała piłkarska rodzina. Pamiętajcie, że do rozpoczęcia turnieju pozostało tylko 27 miesięcy. W czerwcu 2012 r. piłkarski świat będzie patrzył na was. Nie zdejmujcie nogi z pedału gazu" - tłumaczył Polakom i Ukraińcom Platini, który na kongresie po raz kolejny zwracał uwagę na potrzebę zmniejszenia różnicy poziomu sportowego i infrastrukturalnego piłki w Europie Zachodniej i Wschodniej.

Reklama

"Obiecaliśmy Polsce i Ukrainie te mistrzostwa i zamierzamy dotrzymać słowa. Na pewno spotkamy się tam w czerwcu 2012 r. Na turnieju, który będzie stać na bardzo wysokim poziomie" - mówił Platini.

UEFA rozumie, że opóźnienia przy przygotowaniach powstały przez wyjątkowo surową w tym roku zimę. Wszyscy liczą jednak, że wiosną i latem na budowach obiektów dla Euro 2012 stracony czas zostanie nadgoniony. "Mamy sporo problemów w obu krajach, ale po wizytach w Polsce i na Ukrainie mogę zapewnić, że mieszkańcy tych państw są bardzo dumni z możliwości goszczenia najlepszych drużyn Europy" - chwalił nas na koniec Platini.

Rzecznik prasowy UEFA Rob Faulkner stwierdził, że jego organizacja wierzy, że Ukraina poradzi sobie ze wszystkimi problemami na czas. "To budujące, że nowy rząd ukraiński całkowicie popiera ideę Euro 2012 w tym kraju i gwarantuje nam przyspieszenie robót i ukończenie ich na czas" - mówił w Tel Awiwie.

Ukraiński wicepremier ds. Euro 2012 Borys Kołesnikow wystąpienie Platiniego podsumował krótko: "Mam nadzieję, że UEFA poczeka na dokończnie przez nas prac. Zapewniam, że Platini na pewno jeszcze będzie z nas zadowolony".

Wczoraj doszło do ważnego dla przygotowań Ukrainy wydarzenia. Rada miejska we Lwowie na swoim posiedzeniu zgodziła się oddać nadzór nad budową stadionu i jego okolic Radzie Ministrów. To oznacza, że już 1 kwietnia może dojść do zmiany wykonawcy obiektu. Z obecnego, Azowinteksu, Kołesnikow jest bardzo niezadowolony.