Szanse Chorzowa na organizację choćby jednego meczu są iluzoryczne. Decydować mają o tym walory turystyczne miasta, a raczej ich brak. Tą rywalizację śląskie miasto zdecydowanie przegrywa z Krakowem, który urzekł jeżdżącego po Polsce miesiąc wcześniej Davida Taylora, sekretarza generalnego UEFA.

Reklama

Nie potwierdzają się natomiast doniesienia o małych szansach Poznania. Za tym miastem lobbuje Zbigniew Boniek, dzięki czemu stolica Wielkopolski zyskała mocnego sojusznika. Boniek jest przecież bardzo zaprzyjaźniony z prezydentem UEFA Michelem Platinim.

Jeśli europejska centrala zdecyduje się na równy podział miast pomiędzy Polskę i Ukrainę, wówczas Kraków, znajdujący się na liście miast alternatywnych, może zastąpić Wrocław.