Prezydentowi ukraińskiej federacji pozostaje się cieszyć, że UEFA wybrała tylko cztery polskie miasta i konsekwentnie jest za równym podziałem miast-gospodarzy. "Jestem przekonany, że mistrzostwa odbędą się w ośmiu miastach" - dodaje Surkis.

Na razie jednak Ukraina musi pokonać kryzys gospodarczy. Pewnym organizacji Euro 2012 na Ukrainie w tej chwili jest bowiem tylko Kijów. Pozostałe lokalizacje, tj. Lwów, Donieck i Charków, wciąż muszą walczyć o prawo do organizacji mistrzostw.

Może się zdarzyć, że Euro 2012 odbędzie się w 4 polskich miastach i 2 ukraińskich.



Reklama