"Termin, w którym przyszło nam rozgrywać ten mecz, jest niekorzystny dla wielu reprezentacji, bowiem wypada zaraz po zakończeniu przygotowań do sezonu. Gorzej było tylko wtedy, gdy rok temu spotkaliśmy się z Kamerunem (Polska przegrała 0:3), ale dzisiaj Kamerun się nie powtórzył" - cieszy się Smuda.

Reklama

"Mamy dobry start w nowym sezonie i we wrześniu powinno być już lepiej. Polański spełnił oczekiwania. Po tym całym zamieszaniu wywołanym przez niektóre media grał z presją, ale pokazał, że jest w stanie to unieść. Na pewno brakowało Łukasza Piszczka, o którym trener Borusii Dortmund powiedział, że będzie piłkarzem światowej klasy. Mieliśmy już tą prawą stronę ułożoną, bo Łukasz świetnie rozumie się z Kubą Błaszczykowskim i Robertem Lewandowski, ale, niestety, trudno" - mówi selekcjoner.