Za porażkę trzeba będzie uznać brak awansu do kolejnej fazy mistrzostw. Wyjście z grupy jest podstawowym celem naszej reprezentacji. Biorąc pod uwagę, że trafiliśmy na możliwie najłatwiejszych rywali w stawce, to jest wielka szansa na jego osiągnięcie.

Reklama

Jednak Franciszek Smuda woli na zapas się zaasekurować. "Czasem trudniej wyjść jest z takiej grupy jak nasza niż z tej, którą nazywa się grupą śmierci" - uważa trener biało-czerwonych.

Według niego dużo będzie zależało od pierwszego meczu. "Jeśli wygramy z Grekami to o awans będzie łatwiej. Inny wynik na pewno skomplikuje naszą sytuację" - podkreśla Smuda.

Zdaniem selekcjonera faworytami do awansu są Rosjanie i Grecy. W drugim rzędzie ustawia naszą kadrę i Czechów.