Selekcjoner biało-czerwonych zapowiedział, że przed Euro 2012 i w czasie jego trwania w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski nie pojawi się psycholog. Dlaczego? Bo nie mamy w drużynie wariatów - cytuje Smudę "Rzeczpospolita".

Reklama

Odpowiedz "Franza" nie jest niezręczna ale wręcz szokująca. Wiele czołowych drużyn i wielkich sportowców z Adamem Małyszem na czele korzystało z pomocy psychologa. Jeśli byśmy poszli tokiem rozumowania Smudy, to trzeba by uznać ich za wariatów.

Smuda znany jednak jet z tego, że nie bierze przykładu z najlepszych, a z postępem i techniką jest na bakier. Kiedyś przekonywał wszystkich, że do pracy nie jest mu potrzebny laptop. Zamiast niego wystarcza mu własny nos.