Peszko ma zamkniętą drogę do kadry - podkreśla szkoleniowiec. Piłkarz FC Koeln kilka tygodniu wdał się w w awanturę z taksówkarzem, która zakończyła się wizytą na policji.

Reklama

Nasz selekcjoner powraca do wizyty w Niemczech - Smuda odwiedził komisariat policji, by osobiście wyjaśnić całe zajście. Normalnie, to ja bym się tam nawet nie wybierał, bobym się wstydził. Ale denerwowało mnie, że za chwilę powstanie sto wersji tego zdarzenia. Powiedziałem sobie: dość! Trzeba przeciąć ten wrzód raz na zawsze - tłumaczy na łamach "Przeglądu Sportowego" Smuda.

Ja za dużo serca w tę kadrą włożyłem, żeby jeden nieodpowiedzialny chłopak wszystko zepsuł i zniszczył ustalone zasady - kończy "Franz".