Po zwycięstwie w finale Pucharu Niemiec nad Bayernem Monachium (5:2) trzej polscy piłkarze Borussii Dortmund Jakub Błaszczykowski, Łukasz Piszczek i Lewandowski udali się do Polski na urlopy. Selekcjoner Franciszek Smuda zgodził się, aby ta trójka - podobnie jak sześciu innych graczy, dołączyła na zgrupowanie w Lienz później niż inni zawodnicy.

Reklama

Ten krótki odpoczynek oczywiście się przydał, ponieważ nabraliśmy świeżości. Odpoczęliśmy psychicznie i fizycznie, dzięki czemu mamy sporo chęci do treningów. Teraz trzeba jednak wrócić do pracy. Myślę, że przyjechaliśmy na to zgrupowanie w dobrym momencie, bo w ostatnich dniach chodziłem już po domu i brakowało mi wszystkiego co związane jest z piłką. Po prostu stęskniłem się już za treningami - przyznał Lewandowski.

Napastnik Borussii wraz z zawodnikami, którzy jako ostatni dojechali do Lienz, we wtorek rozpocznie treningi. Nie wystąpią oni w meczu towarzyskim w Klagenfurcie (godz. 20.45) z Łotwą. Po tygodniu odpoczynku nie powinno się grać w sparingu, ponieważ istnieje spore ryzyko kontuzji - ocenił Lewandowski.

Gracze, którzy od początku przebywają na obozie przygotowawczym w Lienz zgodnie twierdzą, że treningi są bardzo ciężkie. Asystent Smudy - Tomasz Frankowski podkreślił, że biało-czerwoni przyjęli podobną metodę przygotowań do Euro jak Niemcy.

Rozegrałem już tak dużo meczów w tym sezonie, że raczej ominą mnie ciężkie treningi, a skupimy się na podtrzymaniu formy. Nie potrzebuję już ciężkich ćwiczeń i mam nadzieję, że mnie ominą - dodał Lewandowski.

Piszczek, Błaszczykowski i Lewandowski w klubie występują z kilkoma reprezentantami Niemiec. Żegnając się z kolegami z Borussii mówiłem, że być może spotkamy się w ćwierćfinale. Zobaczymy jak to się ułoży, ponieważ Niemcy mają trudnych rywali w grupie B (Holandię, Portugalię i Danię - PAP). My również nie będziemy mieli łatwo, ale dopuszczaliśmy możliwość, że możemy na siebie trafić - powiedział napastnik Borussii.

Reklama

Lewandowski w minionym sezonie zdobył dla Borussii 22 gole i właśnie na nim ma się opierać gra ofensywna polskiej reprezentacji.

Nie czuję na sobie żadnej presji. W zespole gra 11 zawodników plus siedmiu na ławce rezerwowych i wszyscy będziemy się starali, aby osiągać jak najlepsze wyniki. Jeśli się dobrze przygotujemy, to będzie nas stać na wiele. Na mistrzostwach Europy zawsze jakaś drużyna sprawia niespodziankę i mam nadzieję, że teraz będzie to Polska. Wcześniej Euro często było turniejem niespodzianek i być może teraz będzie podobnie. Udział w mistrzostwach to dla nas coś wielkiego i już nie możemy doczekać się pierwszego meczu - zakończył Lewandowski.

We wtorek biało-czerwoni zagrają towarzysko z Łotwą. Smuda postawi w tym meczu na zmienników. Z kolei na godz. 11 zaplanowano pierwszy trening dla zawodników, którzy dotarli do Lienz w poniedziałek. Tego dnia spodziewany jest też przyjazd Błaszczykowskiego. W potencjalnie najsilniejszym składzie podopieczni Smudy mają zagrać w sobotę ze Słowacją. Dzień później szkoleniowiec ogłosi 23-osobową kadrę na Euro.