To był dla mnie najgorszy mecz w życiu. Nie dlatego, że w drugiej połowie zagraliśmy słabiej. Cały czas bałem się o zdrowie moich piłkarzy. Kiedy zobaczyłem parę "wycinek" w wykonaniu Słowaków, z nerwów trząsłem się na ławce rezerwowych. Na szczęście to spotkanie mamy już za sobą - powiedział Smuda na pomeczowej konferencji prasowej.

Reklama

W drugiej połowie biało-czerwoni zaprezentowali się zdecydowanie słabiej niż przed przerwą. "W pierwszej części spotkania było dobre tempo gry, choć widać było zmęczenie naszych zawodników. Kiedy pojedziemy do domów i odpoczniemy, ten zespół będzie wyglądał inaczej. Nie będziemy +zajechani+. Z doświadczenia wiem, że kiedy w zespole zmienia się po jednym, dwóch zawodników, to później gra się nie układa. Dlatego po przerwie gra była rwana i dopiero w dziesięciu ostatnich minutach zagraliśmy lepiej " - przekonywał szkoleniowiec.

Jedyną bramkę w meczu w Klagenfurcie zdobył strzałem głową Damien Perquis, który po operacji łokcia gra ze specjalną opaską uciskową. We wtorek natomiast biało-czerwoni również 1:0 pokonali Łotwę. W obydwu spotkaniach nie zagrał inny środkowy obrońca Kamil Glik.

Damien to fantastyczny człowiek i zdrowy będzie dla nas niezwykle przydatny. On piłkę traktuje bardzo poważnie. Z kolei Kamila Glika znam od paru lat. Codziennie musielibyśmy grać mecz, aby dać szansę każdemu - tłumaczył Smuda.

Dla biało-czerwonych był to czwarty kolejny mecz bez straty bramki.

Mogliśmy zobaczyć, że ćwiczenie stałych fragmentów gry przynosi dobre efekty. Optymistycznie napawa również fakt, że ponownie nie straciliśmy gola. Formacja obronna grała poprawnie - dodał szkoleniowiec.

Można przypuszczać, że skład w jakim reprezentacja Polski rozpoczęła mecz przeciwko Słowacji, będzie podstawowym także w spotkaniu z Grecją 8 czerwca. Największą niewiadomą jest obsada pozycji lewego obrońcy, gdzie Sebastian Boenisch rywalizuje z Jakubem Wawrzyniakiem, który w środę nabawił się urazu.

Kto zagra na lewej obronie przeciwko Grekom, ogłoszę dopiero w dniu tego meczu. Sebastian solidnie przepracował całe zgrupowanie i widać było, że jest dobrze przygotowany. Natomiast Jakubowi daliśmy trochę wolnego, aby się wyleczył - przyznał selekcjoner.

Reklama

Przed konferencją dyrektor reprezentacji ds. kontaktów z mediami Tomasz Rząsa poinformował, że z powodu kontuzji barku z kadry na Euro wykluczony został Łukasz Fabiański i zastąpi go Grzegorz Sandomierski z Jagiellonii Białystok. Bramkarz Arsenalu Londyn pozostanie w Lienz do końca zgrupowania, czyli do poniedziałku. W niedzielę Smuda ogłosi 23-osobową kadrę na Euro 2012.