Zawodników Franciszka Smudy oklaskiwało ok. 20 tysięcy kibiców, którzy weszli już na trybuny. Po całym stadionie niósł sie okrzyk "jesteśmy z wami, Polacy, jestesmy z wami". Polscy piłkarze podziękowali brawami, a po kilku minutach poszli przebrać się do szatni.

Reklama

Razem z kadrą na warszawski stadion przyjechał Łukasz Fabiański, któremu kontuzja uniemożliwiła udział w turnieju (został zastąpiony przez Grzegorza Sandomierskiego). Niektórzy piłkarze, np. Ludovic Obraniak, wyszli z autokaru z dużymi słuchawkami na uszach. W ten sposób, słuchając muzyki, próbowali jeszcze relaksować się przed meczem. Trasę ich przejazdu z hotelu Hyatt na Stadion Narodowy kibice mogli oglądać na wielkich telebimach, zainstalowanych pod dachem areny otwarcia Euro 2012.

Krótko przed piłkarzami Smudy z murawą stadionu zapoznali się Grecy - ubrani w niebieskie dresy.

Krótką ceremonię otwarcia turnieju i mecz Polski z Grecją obejrzy komplet, czyli 50 tysięcy widzów.