Lewandowski wpisał się na listę strzelców w 17. minucie, wykorzystując dośrodkowanie Jakuba Błaszczykowskiego. Gola mógł zdobyć wcześniej, po podaniu innego zawodnika Borussii Dortmund Łukasza Piszczka.

Reklama

Zadecydowały milimetry. Rzuciłem się w stronę bramki, bo liczyłem, że albo Łukasz mnie trafi piłką, albo ją dosięgnę. Musnęła mi tylko włosy, chociaż maksymalnie się wyciągnąłem. Co za pech. Mam nadzieję, że w następnej takiej sytuacji będzie bramka - powiedział Lewandowski, który został wybrany najlepszym piłkarzem meczu. Puchar wręczał mu legendarny duński bramkarz Peter Schmeichel.

Świetnie się go oglądało w tym spotkaniu. Wszyscy koncentrowali się na Lewandowskim. Był najlepszy na boisku - przyznał mistrz Europy z 1992 roku.

Lewandowski żałował, że Polakom nie udało się zdobyć więcej goli w pierwszej połowie.

Niewiele brakowało abyśmy wyżej prowadzili. Grałoby się łatwiej po przerwie, gdyby było już 2:0 czy 3:0. Ale dalej jesteśmy pozytywnie nastawieni, pokazaliśmy się zwłaszcza w pierwszej części z dobrej strony - przyznał.

23-letni napastnik mówił, że liczył na komplet punktów. Lekki niedosyt pozostał, nie mogę być zadowolony z tego wyniku. Prowadziliśmy 1:0, graliśmy w przewadze... Jednak Grecja zaczęła w drugiej połowie dochodzić do sytuacji podbramkowych, wcześniej jej to się nie udawało.

Zapytany o spekulacje dotyczące transferu do Manchesteru United, odpowiedział: "Nie interesują mnie one. Najważniejsze były przygotowania do Euro i sam turniej. Jestem skoncentrowany na tym, co mam tutaj do wykonania. Nie myślę teraz o transferze" - dodał.