Fotoreporterzy "Faktu" w kilku najmodniejszych miejscach w Warszawie bez trudu spotykali zawodników, którzy próbowali wyrzucić z głowy myśli o nieudanej przygodzie z Euro.

Reklama
Bramkarz reprezentacji w jednym z warszawskich klubów / Fakt

Jedni postanowili zrelaksować się w męskich lokalach pełnych roznegliżowanych kobiet, inni wybrali po prostu wspólne wyjście na dyskotekę. Pocieszający wydaje się fakt, że nawet tam kadrowicze trzymali się razem. Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski o trzeciej nad ranem wspólnie wsiedli do taksówki.

Kadrowicze pod jednym z warszawskich klubów / Fakt

Nierozłączny duet tworzyli też koledzy z Lecha Poznań - Rafał Murawski i Grzegorz Wojtkowiak. I tylko Sebastian Boenisch ze znajomymi tradycyjnie chodził swoimi ścieżkami. Zupełnie tak, jak podczas niedawnych meczów o punkty, gdzie w porównaniu zresztą zespołu sprawiał wrażenie zawodnika z zupełnie innego świata.

Kadrowicze pod jednym z warszawskich klubów / Fakt

>>>Czytaj także: Na Euro 2012 podobno mieliśmy atakować