"Oczywiście marzymy wszyscy tylko o tym, by znowu móc świętować wielki triumf. Po tytuł sięgnęliśmy po raz ostatni w 1996 roku i czas to powtórzyć, ale czy tak się stanie, trudno prognozować. Najważniejsza jest widowiskowość i przyciąganie kibiców na trybuny" - podkreślił.

Reklama

Zwanziger zwrócił uwagę, że o końcowe zwycięstwo walczyć będzie 16 zespołów i żadnego z nich nie można zlekceważyć.

"Jak już ktoś się znalazł w turnieju finałowym, musi reprezentować sobą bardzo wysoki poziom. Czasami o wygranej decydują niuanse albo po prostu szczęście. Sukcesem będzie dla mnie dobra gra drużyny narodowej, nawet jeśli nie zakończy się zdobyciem medalu" - zaznaczył 66-letni działacz.

Prezes DFB po raz kolejny zapewnił, że w pełni ufa całemu sztabowi szkoleniowemu z trenerem Joachimem Loewem na czele.

Niemcy mają powody, by z wielką pewnością siebie przystępować do rywalizacji w Euro 2012.

"Kwalifikacje zakończyliśmy kompletem dziesięciu zwycięstw. Kadra pokazała ile w niej tkwi potencjału i do jakich wyczynów ci piłkarze są zdolni" - podkreślił Zwanziger.

Mistrzostwa Europy rozpoczną się 8 czerwca w Warszawie, a zakończą 1 lipca w Kijowie. Niemcy zagrają w grupie B z Duńczykami, Holendrami i Portugalczykami. Ich mecze odbywać się będą we Lwowie i Charkowie.