Niespodzianki przy podziale biletów na Euro 2012 nie było. PZPN nie przeznaczył nawet połowy swojej puli wejściówek na mecze Polaków do wolnej sprzedaży. W ręce kibiców trafi 38 procent biletów przyznanych związkowi. Reszta będzie dla m.in. działaczy i sponsorów - informuje "Przegląd Sportowy".

Reklama

Z 22 881 biletów na mecze grupowe reprezentacji Polski podczas Euro 2012, które UEFA przekazała PZPN, w ręce kibiców może trafić 38 procent tej puli. W przeliczeniu wychodzi 8694 biletów. Jakkolwiek byśmy tego nie podzielili, pojawią się głosy niezadowolenia - zapowiadał prezes PZPN Grzegorz Lato.

Lato zapowiedział, że będzie chciał zdobyć więcej biletów dla kibiców.

Wysłaliśmy już pismo do UEFA w sprawie przejęcia przez nas niewykorzystanych kart wstępu przez federacje naszych grupowych rywali. Jeśli zostanie im trochę, powinniśmy je otrzymać - zapowiada Lato. W przypadku biletów przekazanych federacji czeskiej, nie ma na co liczyć.