Sygnały o tym, że bilety na mecze rozgrywane na Ukrainie sprzedają się kiepsko, napływały już od pewnego czasu. Jak się okazuje, można jeszcze kupić wejściówki na wszystkie spotkania grup B (Niemcy, Holandia, Portugalia i Dania grają w Charkowie i Lwowie) oraz D (Francja, Anglia, Ukraina i Szwecja grają w Kijowie i Doniecku), a na siedem z nich wystarczy po 120 złotych (plus opłaty manipulacyjne).

Reklama

Astronomiczne ceny zakwaterowania oraz kłopoty komunikacyjne odstraszają zagranicznych kibiców do tego stopnia, że w ofercie wciąż znajdują się bilety na półfinał w Doniecku oraz ćwierćfinał w tym mieście i Kijowie.

Ponieważ portal UEFA służy także właścicielom wejściówek do ewentualnej ich odsprzedaży, sytuacja na nim jest dynamiczna i jako dostępne pojawiają się również bilety na spotkania, które zostaną rozegrane w Polsce. Raczej nie ma jednak co liczyć na nabycie tą drogą wejściówek na mecze piłkarzy Franciszka Smudy.

Aby utrudnić życie potencjalnym fałszerzom, UEFA zaprezentuje bilety dopiero 23 kwietnia, a w kolejnych tygodniach roześle je do nabywców. W maju planowana jest jeszcze sprzedaż "last minute" tych wejściówek, które do wtorku nie znajdą kupujących.