Gracze i trenerzy powiedzieli, że zamiast czekać na lotnisku, gdzie w czasie kontroli rozbieraliby nas do naga, pojedziemy pociągiem. Będą mieć maksymalny komfort - tłumaczył dziennikarzom przed odjazdem kadry z Pragi Miroslav Pelta, szef Związku Piłki Nożnej Republiki Czeskiej (FACR).

Reklama

23 piłkarzy około godziny 11 zajęło miejsca w bezprzedziałowym wagonie 1. klasy, pomalowanym w motywy nawiązujące do Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Ich podróż do Wrocławia potrwa około siedmiu godzin.

Oprócz zwykłych foteli, do dyspozycji mają wagon restauracyjny, salonkę oraz wagon sypialny. Na końcu składu doczepiono wagon bagażowy, którym - wraz z rzeczami piłkarzy - jedzie ochrona pociągu.

Lokomotywa, pomalowana w czeskie barwy i symbole narodowe nawiązujące do Euro 2012, to najnowsza jednostka serii 380, produkowana przez pilzneńskie zakłady maszynowe Skoda. Na trasie jest w stanie osiągnąć prędkość 200 kilometrów na godzinę.

Wyjątkowym pasażerom towarzyszy obsługa najwyższej klasy. Uśmiechnięte stewardessy ubrane stroje w barwach czeskich kolei państwowych CD wydawały się być nieco speszone obecnością gwiazd europejskiego futbolu, ale zręcznie radziły sobie z wprowadzeniem ich do pociągu i pomogły zająć im miejsca. Zapewniały, że bezpiecznie dowiozą piłkarzy na miejsce.

Również wagon restauracyjny na zamówienie związku piłkarskiego zapewni zawodnikom specjalny serwis. W czasie podróży do Wrocławia piłkarze mają bankietowe kanapki, słodkie bułeczki, strudel jabłkowy, nadziewaną pieczeń cielęcą, roladę, paluszki z kurczaka, a jako dodatek ziemniaki z pietruszką, makaron, ryż dziki. Oczywiście są warzywa i owoce - przedstawiał PAP część menu Rudolf Goetze, szef wagonu restauracyjnego. Dodał, że wszystkie potrawy oczywiście były przygotowane przy udziale sportowych dietetyków.

Komfortową salonkę zapewniła Czechom polska spółka PKP InterCity. Piłkarzy wita więc w niej zdjęcie krakowskich Sukiennic, a wewnątrz, obok stołu bankietowego, czekają na nich skórzane, wygodne kanapy.

Okazało się, że obecnie nie mamy do dyspozycji własnej, więc porozumieliśmy się z PKP w sprawie wynajmu na mistrzostwa Europy - powiedział PAP dyrektor generalny czeskich kolei, Petr Zaluda.

Wagon sypialny natomiast - oprócz łóżek w dwuosobowych przedziałach - daje piłkarzom możliwość odświeżenia się. W kilku pomieszczeniach znajdują się łazienki z prysznicami.

Dla niektórych reprezentantów podróż pociągiem to niezwykłe zdarzenie; na mecze zazwyczaj jeżdżą autobusami i latają samolotami. Po raz pierwszy w życiu w pociągu usiadł Tomas Sivok, na co dzień pomocnik Besiktasu Stambuł.

Czeska kadra na dworzec główny we Wrocławiu ma przyjechać o godzinie 17.55. Stamtąd przewieziona zostanie do hotelu Monopol, gdzie będzie mieszkać.

Podróż trwa tak długo, ponieważ trasa pociągu nie biegnie bezpośrednio z Pragi do stolicy Dolnego Śląska, lecz zahacza o Ostrawę, na granicy Moraw i Śląska, gdzie także przewidziano krótkie spotkanie z kibicami.

Czesi rozegrają w stolicy Dolnego Śląska wszystkie trzy spotkania fazy grupowej: 8 czerwca z Rosją, 12 z Grecją i 16 z Polską.