Zdaniem konsorcjum NCS nie rozliczyło prac dodatkowych o wartości ok. 120 mln zł. Zaległości Hydrobudowy wobec podwykonawców – jak sama przyznaje – wynoszą ok. 60 mln zł.

Reklama

Zrobiliśmy wszystko, żeby stadion był gotowy na Euro i nie spodziewaliśmy się, że instytucja publiczna będzie unikać rzetelnego rozliczenia – mówi Krzysztof Woch, rzecznik Hydrobudowy.

NCS nałożyło na konsorcjum karę ponad 300 mln zł za opóźnienia w budowie. To absurd. Zlecano nam prace jeszcze w tym roku, a chce się nas ukarać za to, że nie zakończyły się w listopadzie ubiegłego – mówi Woch. Spółka wskazuje, że NCS wprowadziło 15 tys. zmian do projektu, z czego ostatnie w maju. Firma dwa dni temu złożyła wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu.

W efekcie sporu cierpią podwykonawcy. Zaległości za dodatkowe prace w poszczególnych firmach sięgają od 50 tys. zł do kilku milionów. Około 30 – 40 firm żąda zapłaty, grożąc strajkiem. Dziś ma się odbyć spotkanie ostatniej szansy. Jeśli termin rozliczenia nie padnie, wejdziemy na drogę sądową lub zorganizujemy protest – mówi jeden z podwykonawców.