Przed meczem Irlandia - Chorwacja doszło do starć kibiców z policją. Funkcjonariusze zostali zaatakowani przez chorwackich fanów, gdy zatrzymali jednego z agresywnych kiboli. Atak powiódł się i fan zdołał wyrwać się policjantom. Dopiero potem pojawiły się na Rynku większe policyjne siły.

Reklama

Jak na te wydarzenia patrzą sami policjanci? Zachowujemy oryginalną pisownię.

Ten podoodział policji na prawdę był zagubiony i bez jakiej kolwiek koncepcji. Nie wiedzeli co tam robić i ten obraz stojącej bezradnie grupki policjantów był naprawdę żenujący. Chorwaci gdyby tak naprawdę chcieli wciągnęli by ich nosami. Grupa wchodzących na rynek policjantów ze wsparcia, przeciskając się między pijanymi chorwatami najprawdopodobniej mówiła "przepraszam, możemy przejść?" - pisze cywilpl na forum portalu ifp.pl.

http://www.youtube.com/watch?v=HWfGTp3crtM

Rozróby z policją nie zaczeli żadni Chorwaci, a nasi właśni "patrioci i przyszłość narodu", zaczęło się jak zwykle od lokalnej draki między pijakami z towarzystwa polsko-chorwackiego. Może tak. Oddział sobie szedł właśnie do tej draki, ale widok policji w mundurkach rozzłościł POLAKÓW, Chorwaci próbowali się dołączyć jednak to właśnie inni Chorwaci uspokoili "swoich" metodą "przekonania ustnego". A oddział jak się miał zachować ???? Toż to nawet kompania nie była. W obecności kilkunastutysięcznego tłumu, gotowego właśnie do mordobicia. Może więc teorie sobie zachowaj. Chcesz spróbować idź na taki "rynek" w mundurku i spróbuj wylegitymować kogoś z otaczających cię setek ludzi. Nie pójdziesz, nie będziesz prowokować - odpowiada GAD.

Inny z uczestników dyskusji ma nadzieję, że policyjne forum jest śledzone przez decydentów.

Może ktoś czyta forum IFP z osoób odpowiedzialnych za EURO. Po nagraniu filmiku z rynku starego miasta w Poznaniu widać tylko brak organizacji, własciwie podejmowanych decyzji, zabezpieczenia itd. Jak mozna w tłum wprowadzić "sznurek policjantów"? - zastanawia się sierżant123.

Widać wyraźnie, że przy planowaniu najważniejsze były pieniążki za nadgodziny a raczej ich brak, bo za godziwą kasę pewnie większość policjantów przetyrałaby całe Euro bez zająknięcia i sił byłoby wystarczająco, a jak wiadomo chytry dwa razy traci. te prowadzenie zatrzymanego we trzech wśród bydła było skazane na taki los, cieszyć się tylko, że chłopakom z OPP kuku zbyt wielkiego nie zrobili. Z tego co pamiętam ze szkoleń tuż przed euro to prowadzić go powinna cała drużyna jak nie dwie, no ale wtedy nie było by komu zostać na rynku a to już jest spowodowane zbyt małą ilością sił związaną z w/w oszczędnościami godnymi starego szkota. Poza tym co z tymi nowymi zajefajnymi gazami które powinny być użyte już na początku jak jeszcze ten samotny lump próbował do nich fikać.
Generalnie złe dowodzenie na wysokim szczeblu połączone z rozwolnieniem spowodowanym zbyt dużą odpowiedzialnością - analizuje XII.

Można by uniknąć gonitwy dookoła Rynku przesuwając linię oddziałów o jakieś 20m do przodu-w taki sposób zablokowało by się dojście do tej wąskiej uliczki przy samym ratuszu a później zepchnąć kiboli w kierunku Starego Browaru...wszystko trwało by szybko i sprawnie i bez dodatkowych kosztów - radzi z kolei saxon.

Inny nie kryje emocji po tym, co zobaczył na filmie z poznańskiego rynku.

Ten filmik powinni puszcac przed każdym występem Sokołowskiego i jemu podobnych kreatorów rzeczywistosci. Co by powiedział? 1!!!!!! racz rozbija pododdział? Bo co? Policjanci PZ ubrali niezgodnie z instrukcją? Jak ich przygotowano do EURO to tak robią - konkluduje merkava.

Dyskusja na policyjnym forum nie milknie. A wręcz przeciwnie. Policjantom można w tym przypadku życzyć, by powodów do takich dysput w czasie Euro 2012 mieli jednak jak najmniej.