Według portugalskich dziennikarzy, trener Realu Madryt zaraz po zejściu piłkarzy z murawy stadionu we Lwowie, udał się bezpośrednio do szatni podopiecznych Paula Bento. Zastał w niej rozgoryczonych zawodników rodzimej reprezentacji, w tym swoich graczy z zespołu Królewskich.

Reklama

"Najbardziej niepocieszony sobotnią porażką był Fabio Coentrao, obrońca Realu Madryt, który w szatni zanosił się łzami. Mourinho skutecznie go uspokoił. Słowa pocieszenia skierował również do innych swoich podopiecznych z madryckiego klubu - Pepe i Cristiano Ronaldo" - ujawniła portugalska prasa.

Po wizycie w szatni Portugalczyków Jose Mourinho poszedł pogratulować występu innym swoim piłkarzom z Realu: Khedirze oraz Ozilowi. Trener Królewskich zamienił też kilka zdań z niemieckim selekcjonerem Joachimem Loewem.

Media odnotowują, że przebywającemu od piątku na Ukrainie Mourinho, towarzyszy 11-letni syn Jose Mario oraz agent piłkarski Jorge Mendes. Według prasy, "The Special One" oraz jego "komitywa" przemieszcza się na Ukrainie niezwykle luksusowym mercedesem.

Kolejny mecz, podczas którego Mourinho będzie kibicował swoim rodakom, odbędzie się w środę we Lwowie. Portugalczycy zmierzą się w nim z Duńczykami.

49-letni Jose Mourinho, który od 2009 r. pracuje z Realem Madryt, dwukrotnie zdobył Ligę Mistrzów (z FC Porto oraz Interem Mediolan). W swojej karierze trenerskiej prowadził Benfikę Lizbona, Uniao Leiria, FC Porto, Chelsea Londyn, a także Inter Mediolan. W 2010 r. Portugalczyk otrzymał Złotą Piłkę FIFA dla najlepszego trenera świata.