Tytuły wtorkowych wydań szwedzkich gazet nie pozostawiają złudzeń: "Ograni i przegrani", "Dobranoc Szwecjo", "Awaria na całej linii" i "Szybki koniec tak długo wyczekiwanych marzeń".

Reklama

"Impreza, na którą nas zaprosiłeś, panie Hamren, z podobno silną i bojową drużyną i zapowiadaną ofensywną grą, okazała się głupią szwedzką maskaradą. Zostaliśmy po prostu ograni" - ocenia "Aftonbladet".

Gazeta podkreśla, że "pod względem celności podań, która wyniosła zaledwie 68,4 procent, jesteśmy najgorszą drużyną wśród wszystkich uczestników turnieju".

Szwedzi przegrali, ponieważ nie mieli odwagi, nie dali z siebie wszystkiego i sprawiali wrażenie, że nie chciało im się grać - ocenia dziennik.

W sondażu gazety "Expressen" na temat szans Szwedów na wyjście z grupy 85 procent ankietowanych uważa, że "wszystko już skończone".

Ten mecz był klasyczną awarią na całej linii - pisze "Expressen".

Gazeta komentuje, że wraz z upływem czasu ukraińscy piłkarze rośli w siłę i rozmiar, podczas kiedy Szwedzi maleli i wpadali w coraz większą panikę, na czele z samotnym Hamrenem miotającym się bezsilnie w swoim garniturze.

Zapędziliśmy się w tak ciasny róg, że już nie wiadomo, jak z niego wyjść. Może to uczynić tylko jakiś cud, lecz już w piątek czeka na nas groźna Anglia - zaznaczono.

Reklama

Niestety musimy stwierdzić, że Szwecja nie jest lepsza niż to, co pokazała. Nasza główna impreza tego lata już na początku zakończyła się koszmarnym wypadkiem w Kijowie - uważa "Svenska Dagbladet".

Dziennik podkreśla, że mecze zwykle wygrywa ten zespół, który robi mniej błędów.

Niestety pasywna i bojaźliwa gra naszych piłkarzy była ich pełna i za to zostali brutalnie ukarani. Zostaliśmy pokonani przez żywą legendę piłki nożnej i aż strach pomyśleć, co by się działo na boisku, gdyby Andrij Szewczenko był o trzy lata młodszy - zastanawia się dziennikarz tego tytułu.

Dziennik "Goeteborgs Posten" komentuje: Czujemy pustkę, lecz pytanie brzmi, dlaczego wszyscy nasi piłkarze - poza Zlatanem Ibrahimovicem - grali jak debiutanci.

Podsumowując spotkanie "Aftonbladet" podkreśla: "Niekwestionowanym bohaterem tego meczu był Andrij Szweczenko i mimo naszej porażki przyjemnie było patrzeć jak po meczu stał na murawie i chłonął uwielbienie swojej publiczności w swoim mieście i kraju. Nie zdziwimy się, jeśli ten stadion nazwany zostanie jego imieniem".

W następnych meczach w grupie D Euro 2012 Szwecja 15 czerwca spotka się z Anglią, a cztery dni później z Francją. Oba rozegrane zostaną w Kijowie.