Marco L. i Gurdon D. to dwaj chorwaccy kibice, którzy w czasie meczu ich reprezentacji z Irlandią, wbiegli na boisko, jeden z nich podbiegł do trenera Slavena Bilica i pocałował go w policzek.

Reklama

Obaj zostali skazani na dwa tysiące złotych grzywny i otrzymali zakaz wstępu na mecze na poznańskim Stadionie Miejskim przez trzy lata - poinformowała PAP Agnieszka Weichert-Urban z Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Przed poznańskim sądem stanął też Chorwat, który handlował biletami, jednak jego sprawa została odroczona do 19 września. Inny kibic z Chorwacji musi zapłacić tysiąc złotych grzywny za to, że wybił szybę w stojącym na ulicy samochodzie. Musi pokryć koszty jej wstawienia (1200 zł).

Dwaj inni kibice Chorwacji, którzy mieli kłopot z prawem, to uczestnicy bójki na Starym Rynku na kilka godzin przed niedzielnym meczem. Zostali oni skazani na dwa tysiące złotych grzywny.

Sąd ukarał też jednego kibica Irlandii, który prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Musi on zapłacić 800 złotych grzywny i nie będzie mógł prowadzić samochodu przez pół roku.

Sąd skazał też pięciu Polaków, którzy brali udział w bójce na Starym Rynku w Poznaniu w nocy z 9 na 10 czerwca, podczas której doszło do rzucania krzesełkami i butelkami. Wszyscy zostali skazani na kary grzywny od 800 do 2400 złotych i muszą zapłacić nawiązki na rzecz poszkodowanych policjantów. Jeden z nich Rafał A. został dodatkowo skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Wszystkie rozprawy były prowadzone w trybie przyspieszonym, wyroki są nieprawomocne. W Poznaniu w niedzielę gościło około 30 tys. kibiców Irlandii i 10 tys. z Chorwacji.