Czapka przyniosła Chorwatom szczęście także w wygranych meczach kwalifikacyjnych do Euro 2012 w Stambule i w Londynie.

Reklama

W Stambule było zimno, w Londynie padał deszcz, w Poznaniu też go nie zabrakło, było jednak ciepło, prawie 16 stopni Celsjusza - powiedział Bilic pytany o nakrycie głowy, które kontrastowało z eleganckim garniturem.

43-letni Bilic zapewne zabierze ją na kolejne mecze swojej reprezentacji, z Włochami 14 czerwca w Poznaniu i Hiszpanią 18 czerwca w Gdańsku. Przyda mu się także po turnieju. Podpisał bowiem kontrakt z Lokomotiwem Moskwa, a w stolicy Rosji mroźna aura nie należy do rzadkości.