Najpierw na konferencji prasowej zawodnik Bayernu Monachium skrytykował reporterów ze swojego kraju za mały patriotyzm i brak wiary w drużynę. Później zjawił się ubrany w czerwony fartuch wraz z kucharzem Holgerem Strombergiem w namiocie dla mediów i częstował własnoręcznie zrobionym daniem.

Reklama

Ja przy garnku? To może nie jest codzienny widok, ale przecież w dzisiejszych czasach jesteśmy wyemancypowani - odpowiedział na pytanie, czy właśnie w ten sposób wygląda u niego również podział obowiązków w domu. Prywatnie 22-letni zawodnik jest od 2009 roku żonaty z Lisą.

Ale filet wołowy robię wyśmienity - pochwalił się.

Dla Stromberga taka sytuacja jest za to normalna. Od sierpnia 2007 roku jest kucharzem piłkarskiej reprezentacji. Również w trakcie Euro jest odpowiedzialny za menu.

23 zawodników, 23 gusta. Nie ma zakazów, jeśli chodzi o potrawy, jakich nie mogą jeść. Nie wolno stosować jedynie maku, który później może zostawić ślad w testach antydopingowych - powiedział.

Na piątek na ćwierćfinał z Grekami ma już przygotowany jadłospis. Na pewno zaserwuje sałatkę po... grecku, którą spróbowali również w środę dziennikarze na konferencji prasowej. Częstował nią trener reprezentacji Joachim Loew