Zmarnowane okazje do pokonania bramkarza rywali Petra Cecha wypominają Portugalczykom ich rodzimi dziennikarze. W opinii komentatorów telewizji RTP czwartkowy ćwierćfinał był kolejnym meczem podopiecznych Paula Bento, w którym ich fani musieli trzymać nerwy na wodzy do końca.

Reklama

W żadnym z dotychczasowych meczów Portugalii na Euro piłkarze Paula Bento nie prowadzili równej gry, ustalając wcześniej wynik spotkania i doprowadzając go spokojnie do końca. Ronaldo i jego koledzy praktycznie w każdym spotkaniu serwowali nam dreszczowca w ostatnich minutach meczu - odnotował Hugo Gilberto z telewizji RTP.

Z kolei Jose Nunes, komentator radia "Antena1" wskazał, że Czechom udało się dobrze bronić przez większość ćwierćfinałowego spotkania z powodu złej nawierzchni boiska w Warszawie.

Piłka wielokrotnie podskakiwała na murawie, utrudniając grę technicznie lepszym Portugalczykom. Wyboista płyta boiska czyniła trudnym precyzyjne wyprowadzanie ataków podopiecznym Paula Bento i ułatwiała grę Czechom w defensywie - stwierdził portugalski dziennikarz.

Zdaniem Antonio Oliveiry z "Radia Renascenca", wygrana była możliwa dzięki poukładanej i rozsądnej grze w środkowej strefie boiska. Duża w tym zasługa Joao Moutinho. To on był najlepszym zawodnikiem czwartkowego spotkania w Warszawie - powiedział.

Tymczasem internetowe wydanie "Recordu", największego sportowego dziennika Portugalii, wskazuje na Cristiano Ronaldo jako bohatera spotkania. CR7 nigdy nie był w tak dobrej formie jak podczas Euro. Z meczu na mecz nasz kapitan gra coraz lepiej - zauważono.