Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Witten-Herdecke i Heinricha Heinego w Niemczech, a wyniki swoich obserwacji opublikowali na łamach pisma "The Journal of Nutrition".

Reklama

W badaniu wzięło udział 60 ochotniczek. Podzielono je na dwie grupy - jedna otrzymywała zieloną herbatę w ilości zapewniającej 1402 mg katechin (związki należące do grupy flawonoidów), druga zaś placebo.

Naukowcy określili stan skóry kobiet na początku badania oraz po 6 i 12 tygodniach eksperymentu, podczas którego panie poddawane były niewielkim dawkom promieniowania słonecznego wywoływanego przez symulator. Badacze zwracali uwagę m.in. na zaczerwienienia, stopień elastyczności naskórka i jego szorstkość. Pobierali również próbkę krwi, by określić m.in. poziom flawonoidów.

Amatorki zielonej herbaty mogły pochwalić się zdrową, dobrze nawilżoną i elastyczną skórą, na której nie było śladu szkodliwego wpływu promieniowania UV. Według badaczy to zasługa polifenoli zawartych w zielonej herbacie - to one silnie wzmacniają skórę i chronią ją przed groźnym działaniem ultrafioletu.

Zobacz także: Opalaj się! Unikniesz astmy >>>