Sześć koni za łączna kwotę 501 tys. euro sprzedano w niedzielę na 49. aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim (Lubelskie). Za najwyższą cenę 180 tys. euro sprzedana została siwa klacz Parmana ze stadniny w Michałowie.
Szef resortu rolnictwa Krzysztof Jurgiel musi jak najszybciej przywrócić kompetentne kierownictwo w stadninie w Janowie Podlaskim; jeśli tego nie zrobi, PO złoży w Sejmie wniosek o wyrażenie wobec niego wotum nieufności - poinformowali w piątek posłowie Platformy.
Prezes stadniny w Janowie Marek Skomorowski oddał się w poniedziałek do dyspozycji - poinformował na wtorkowej konferencji prasowej minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Zapowiedział też powołanie rady ds. hodowli koni.
Zatrucie organizmu - to wstępna przyczyna śmierci klaczy Amra, która przebywała w stadninie w Janowie Podlaskim, a która padła z piątku na sobotę. O wynikach sekcji zwłok informuje Polskie Radio.
Resort rolnictwa poinformował w
komunikacie, że według szefa resortu Krzysztofa Jurgiela zarząd
stadniny w Janowie Podlaskiem powinien zostać zmieniony; niezwłocznie
powinien też zostać rozpisany konkurs na stanowiska w zarządzie spółki.
Niekompetencja obecnych władz stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim mogła się przyczynić do śmierci klaczy Amra; "z niewiadomych powodów w bardzo wysokiej ciąży, tuż przed oźrebieniem wywieziono ją na poród do Warszawy, takich rzeczy się nie robi" - zarzuca PO.
Klacz Amra, przebywająca w ramach dzierżawy w stadninie koni w Janowie
Podlaskim (Lubelskie), padła w nocy z piątku na sobotę, prawdopodobnie z
powodu martwicy jelit. Władze stadniny zawiadomiły prokuraturę. O
osobisty nadzór nad sprawą do Prokuratora Generalnego zwrócił się
minister rolnictwa, który sugeruje, ze mogą stać za tym "osoby trzecie". Tymczasem Shirley Watts, właścicielka Amry, napisała do Polsat News, że zabierze swoje pozostałe klacze ze stadniny.
Wyjaśnienie okoliczności i przyczyn śmierci klaczy Preria w stadninie w Janowie Podlaskim (Lubelskie) zapowiedział prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Waldemar Humięcki. Sprawą zajmuje się też prokuratura.
Klacz padła w podobny sposób i w podobnych okolicznościach, jak klacz Pianissima w 2015 roku. Co ciekawe, śmierć Pianissimy była oficjalnym powodem, dla którego odwołano poprzedniego szefa stadniny w Janowie Podlaskim, Marka Trelę.