• Dariusz K.
    Przyznał się już do trzech zabójstw, jednak prokuratorzy podejrzewają, że ofiar mogło być więcej. Media piszą o pierwszym polskim seryjnym mordercy, który wykorzystywał strefę Schengen, by uciekać przed sprawiedliwością. Dariusz K., ogolony na łyso młody mężczyzna, stał się już bohaterem tabloidowych mediów w całej Europie.
  • Michał Fajbusiewicz
    Czołówka "Magazynu kryminalnego 997" z policyjnym kogutem i niepokojącą muzyką zespołu Chase, do dziś wywołuje gęsią skórkę u wielu polskich widzów. Dzięki programowi udało się schwytać blisko 300 morderców. Jego autor, Michał Fajbusiewicz, w rozmowie z dziennik.pl zdradza, jak pomagał w wykrywaniu zbrodniarzy, jakie miał relacje z milicją i dlaczego - jak mówi - PiS postanowił zdjąć jego audycję z anteny.
  • Bogdan Arnold jak większość seryjnych morderców doczekał się własnego pseudonimu - “Władca much”. Ksywka ma związek z rojem much, jakie znaleziono w jego katowickim mieszkaniu. Owady przyciągnął fetor rozkładających się ciał kobiet. To właśnie muchy zdradziły mordercę. Gdyby nie rój owadów zauważonych przez sąsiadów, policja nie wpadła by na jego trop.
    Wampir z Bytowa i Zagłębia, Szatan z Piotrkowa oraz Władca Much - pseudonimy polskich seryjnych morderców są równie makabryczne, co zbrodnie, które popełnili. Ich procesy śledziła cała Polska.
  • Mariusz Trynkiewicz. Zdjęcie z akt śledztwa
    "Ojciec jednej z ofiar zbrodniarza jeszcze kilka lat temu ćwiczył strzelanie z krótkiej broni na strzelnicy policyjnej w pobliżu Piotrkowa. Mówił, że przygotowuje się na powrót człowieka, za sprawą którego nie potrafi wyzwolić się z dojmującego bólu, jaki towarzyszy mu dzień i noc" - pisze o zbrodniarzu Mariuszu Trynkiewiczu publicysta "Polityki" Piotr Pytlakowski.