• Powódź w Wenecji
    Przyjeżdżajcie do Wenecji, miasto żyje - zachęca turystów burmistrz Luigi Brugnaro po niedawnej powodzi. Z takim zaproszeniem do miasta odwiedzanego co roku przez 20 milionów osób zwrócił się po raz pierwszy w reakcji na odwoływanie rezerwacji w hotelach.
  • Wenecja podczas powodzi
    70 procent obszaru historycznego centrum Wenecji znalazło się w piątek pod wodą, gdy fala przypływu osiągnęła przed południem wysoki poziom 154 centymetrów. Woda powoduje kolejne szkody po katastrofalnej powodzi, do jakiej doszło we wtorek.
  • Wenecja
    Grupa mieszkańców Wenecji przemaszerowała w sobotę z walizkami uliczkami, protestując w ten sposób przeciwko wyludnianiu się Wenecji. Liczba ludności spadła do rekordowo niskiej liczby niecałych 55 tysięcy. Protest odbył się pod hasłem „Venexodus”.
  • Zakazana walizka na kółkach
    Od maja przyszłego roku obowiązywać będzie zakaz przejazdu przez Wenecję z hałaśliwą walizką na kółkach. Kto nie wymieni ich na nadmuchiwane i gumowe, zapłaci mandat w wysokości od 100 do 500 euro.
  • Tłum
    Jak zmierzyć popularność miast odwiedzanych przez turystów? Włosi wymyślili nowe kryteria w tej dziedzinie. O popularności danego miejsca ma mówić liczba turystów... na kilometr kwadratowy oraz na głowę mieszkańca. W obu kategoriach rekord należy bezdyskusyjnie do Wenecji.
  • Gondola w Wenecji
    Zapowiedzią strajku odpowiedzieli właściciele taksówek wodnych i innych środków transportu w Wenecji na zmiany w regulaminie żeglugi na Canal Grande. Weszły one w życie w następstwie śmiertelnego wypadku, do jakiego doszło w połowie sierpnia na tej zatłoczonej arterii, w pobliżu mostu Rialto, gdzie życie stracił pasażer gondoli.
  • Wenecja
    Homarzec, gatunek skorupiaka z rodziny homarów, stał się przyczyną incydentu dyplomatycznego. Gdyby szef kuchni weneckiej restauracji wiedział, jak to się skończy, na pewno nie proponowałby tego dania parze turystów.
  • Wenecja
    W Wenecji strażnicy do zadań specjalnych nie pozwalają turystom jeść kanapek czy kawałka pizzy na wynos na schodach i placach w historycznym centrum. Po raz pierwszy tak skrupulatnie egzekwowany jest wprowadzony przez władze miejskie tzw. zakaz biwakowania.