• Leszek Balcerowicz
    Nigdy w życiu nie żałowałem, że się zgodziłem (wejść do rządu Mazowieckiego – red.). Ile razy zdarza się uczestniczyć w zmianie złego systemu na lepszy? Raz na 300 lat? – mówi w rozmowie z DGP Leszek Balcerowicz.
  • 1989 rok - bazar na stadionie Skry w Warszawie
    Czas, który wielu Polakom wydaje się być stracony, z perspektywy nabiera rumieńców jako osobna epoka. To w niej wykuwało się nasze poczucie estetyki, gustu, zamożności i sukcesu. Powstawała nowa drabina społeczna, a wraz z nią przymioty poszczególnych szczebli. Transformacja stworzyła wspólny katalog odniesień, z którego wciąż czerpiemy
  • Wystawa fotografii 1989. Musimy wygrać!
    Od felietonu wolę komentarz, logiczny, umotywowany, czasem powołujący się na konkretne dane. Tymczasem jeśli mam się podzielić uwagami na temat transformacji po roku 1989 w tak krótkim tekście, jestem skazany na impresje, więc na felietonowy ton. Spróbuję.
  • Janusz Piechociński w Sejmie, 1995 r.
    "Wybory 4 czerwca są symbolem, ale do tego, co się wydarzyło potem dorastaliśmy powoli. Byliśmy krajem bez technologii, kapitału, wyniszczonym sankcjami nałożonymi przez USA po 1981 r. Byliśmy też naiwni, bez doświadczenia. Przyjeżdżał do nas Zachód i bajki opowiadał. A my pierwsze prywatyzacje robiliśmy w totalnie nieprzemyślany sposób" - mówi Janusz Piechociński, były wicepremier, minister gospodarki i prezes PSL, oraz poseł m.in. Sejmu I kadencji.   
  • Paweł Kukiz podczas koncertu w 1997 roku
    "Deszcz anemiczny zamiast oczyścić, rozmazał tylko zaschnięte brudy. Flagi zmoczone zawisły ponuro. Białe zlepiło się z czerwonym. Białe zlepiło się z czerwonym nie dając w zamian innej barwy. I cisza. I żadnej nadziei na burzę" - cytuje nam słowa swojej piosenki Paweł Kukiz. Przekonuje, że rocznica wyborów z 4 czerwca 1989 r. nie jest dla niego powodem do radości. Co, w takim razie, nim jest?
  • Witold Waszczykowski w 1989 roku i dziś
    "1989 rok zastał mnie w USA. Byłem banitą. Kilka lat wcześniej zostałem z Polski wyrzucony, dostałem paszport w jedną stronę. W Ameryce znalazłem azyl, tu studiowałem i pracowałem. Na to, co działo się w Polsce patrzyłem z perspektywy Oregonu" - opowiada nam były szef MSZ Witold Waszczykowski.