Daukszewicz: Prezydent nie jest świętością
26 sierpnia 200931-letni mężczyzna z Olkusza spędzał ze znajomymi weekend w Krakowie. Śpiewał piosenki i grał na gitarze. To początek dramatycznej historii, która zakończyć się może 3 latami spędzonymi w więzieniu. Czemu? Piosenki dotyczyły prezydenta Kaczyńskiego. Mężczyźnie został postawiony zarzut znieważenia głowy państwa. "Dochodzimy do pewnego rodzaju paranoi" - mówi satyryk Krzysztof Daukszewicz.