Rosja przeprowadziła zmasowany atak pociskami balistycznymi i dronami na Ukrainę. Agresor poderwał bombowce strategiczne mogące przenosić rakiety hipersoniczne. Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapewnił, że nie było żadnego zagrożenia dla Polski, ale na wszelki wypadek w powietrzu operowały myśliwce, a lotniska w Rzeszowie i Lublinie wstrzymały operacje lotnicze.