Nie byłoby afery, gdyby Krawczyk została radną
12 października 2007Aneta Krawczyk marzyła o karierze politycznej. Chciała być nawet posłanką Samoobrony. Przez długie lata Stanisław Łyżwiński był jej protektorem. Wszystko zepsuło się, gdy jej partia przegrała wybory samorządowe i Aneta znalazła się na aucie - pisze DZIENNIK.