Praca od zmierzchu do świtu? Lepsze zarobki, ale za cenę zdrowia13 sierpnia 2017 Jeśli pracujesz, kiedy inni śpią, zarabiasz lepiej. Ale to szybko wyniszcza organizm i rodzi frustrację. Nie da się bezkarnie zamienić nocy z dniem
Pracowniku, wstań i idź szukać apteczki... Co w niej znajdziesz? Fikcję przepisów BHP30 czerwca 2017Czy plaster może się przeterminować? W ilu biurach kobiety w ciąży po czterech godzinach pracy przy komputerach robią przerwę? Z BHP w Polsce jest jak z większością przepisów. Wszyscy wiedzą o ich istnieniu, ale są przekonani, że powstały tylko po to, żeby utrudnić im życie.
Likwidacja gimnazjów. Gimbazą się nie bywa, gimbazą się jest09 czerwca 2017Po reformie szkolnictwa nastolatkowie poradzą sobie świetnie, za to my odczujemy koniec gimnazjów bardziej, niżby nam się wydawało.
Na wierzchu markowa koszula, a pod nią niewyleczona egzema. Do lekarza idziemy dopiero, gdy boli20 maja 2017Czyści i pachnący. Z ładnymi uśmiechami. Ale tak naprawdę gniją nam dziąsła, a na skórze hodujemy nieleczone egzemy. Bez względu na wiek interesujemy się naszym zdrowiem dopiero wtedy, gdy czujemy ból. Albo odpadnie nam skóra.
Nieoczekiwana zmiana miejsc? "W polsko-niemieckim związku zaczęło pękać"22 kwietnia 2017Chociaż Polacy szanują i lubią Niemców, to ci stają się wobec nas coraz bardziej sceptyczni. To efekt naszej polityki.
Chleb nasz powszedni, zmarnowany. Tylko cztery kraje w Europie wyrzucają więcej jedzenia niż my16 kwietnia 2017Marnujemy, wyrzucamy, spuszczamy w klozecie. Kupujemy tanio i dużo, co równa się tonom wyrzucanego jedzenia, które w przeciwieństwie do ciuchów z sieciówki nie podlega recyklingowi.
Debil to takie brzydkie słowo. Jak są leczone w Polsce dzieci chore psychicznie?29 stycznia 2017Czy załatwianie się do kociej kuwety można już uznać za nienormalne? Albo niszczenie? Tak jak ona niszczyła jej bluzki i jego buty. Nożyczkami wycinała z nich kwiatki. Potem przyklejała na lustrze. Tak, żeby widzieli.
Awans, gabinet i utrata poczucia rzeczywistości. Dlaczego nasi szefowie żyją w bańce15 stycznia 2017Bez względu na branżę i grupę społeczną niemal każdy nowy szef szybko zapomina, jak wygląda świat poza jego gabinetem.
Hipsterkatolicy. Młodzi mają dość moherowego dyktatu26 grudnia 2016 O tym, że wiara może mieć różne oblicza. Że można ją szerzyć również w sieci. I że młodzi robią to dla młodych, bo mają dość moherowego dyktatu.
Jak kamień w wodę. Każdego roku znika jedno małe miasto29 października 2016Na wpół wypalony papieros, ślad po szmince na szklance z wodą, wilgotny ręcznik. To ostatnie, co po nich zostaje, zanim rozpłyną się we mgle. Nie chcą, żeby ich szukać.
Wewnętrzny świat ONR. "Tym ludziom odbija. Myślą, że są bezkarni"24 września 2016Bywało ciężko. Zwłaszcza jak trzeba było odpracować swoje na akcjach, a potem słuchało się w telewizji o grupie faszystów. My byliśmy przekonani, że naprawdę robimy to dla Polski. Nie dla siebie, nie dla pieniędzy. Z czasem wszystko się wywróciło. Heilowanie zamiast graby to już była norma - tak sytuację w Obozie Narodowo Radykalnym opisuje jego były działacz. On sam ukrywa się teraz przed swoimi dawnymi kolegami.
Zaharowani, czyli śmierć przy biurku28 sierpnia 2016Od świtu do nocy. Na dwóch zmianach, biorąc nadgodziny i dodatkowe zlecenia. Żeby spłacić kredyt, żeby dorobić, żeby w końcu nie wypaść z obiegu. Pracujemy do granic wytrzymałości. Bo chcemy.
Keine Grenzen, czyli wielka wojna o poszerzenie Opola15 sierpnia 2016 W Dobrzeniu Wielkim wojna. W Dąbrowie gminna żałoba. Prószków szykuje się do walki za Winów, a Komprachcice robią transparenty na wrześniowe protesty. Mówi się o procesie sądowym, kolejnych blokadach ulicznych, a od czasu do czasu padają nawet słowa o zabraniu w odwecie jednej z dzielnic Opola
Gdzie jest praca? Wszyscy słyszeli, nikt nie widział16 lipca 2016Pracodawcy wciąż narzekają, że nie ma chętnych do pracy. My – że nie ma dobrych ofert. Jednocześnie cały czas słyszymy, że w końcu nastał czas pracownika. Że to my możemy wreszcie dyktować warunki. Dlaczego więc praca jest, a jednocześnie jej nie ma?
Dobra zmiana z perspektywy prowincji. Jak się czuje mieszkaniec Polski B w pisowskich czasach03 lipca 2016Koń jaki jest, każdy widzi. A jaki jest rolnik, sprzedawczyni gminnego sklepu czy mieszkaniec Polski B w pisowskich czasach? Na pewno zagubiony.