Ewa Kopacz: Jestem potrzebna Polsce. Córka nie emigruje [#RigamontiRazy2]
28 kwietnia 2016W Sejmie na dole jest zakład fryzjerski. Obok siebie są trzy fotele.
Zdarza się, że na jednym siedzi posłanka PiS, na drugim siadam ja.
Zaczynamy rozmawiać, jest całkiem przyjemnie. I nagle
wchodzi druga posłanka PiS, zajmuje trzeci fotel i wtedy panie z PiS
zaczynają rozmawiać już tylko ze sobą. Mnie nie zauważają. Ta pierwsza
pani posłanka nie może się przyznać tej drugiej, że przed chwilą ze mną
gawędziła, bo zaraz po wyjściu ta druga doniosłaby na tę pierwszą, że
tamta zdradziła i rozmawia z opozycją. Myślę, że oni tam, w PiS, bardzo
się pilnują, jeden donosi na drugiego, boją się zostać oskarżeni o
bratanie się z opozycją - mówi Ewa Kopacz w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.