Na Śląsku grasuje oszust, który kradnie "na krew"
13 października 2007Uwaga na tego mężczyznę w średnim wieku. Puka do drzwi i mówi, że ma do sprzedania krew. Co gorsza wie, do kogo pukać. Ma "wtyczkę" w szpitalu. Zna nazwiska i adresy osób czekających na operację. Jego ofiarą padła właśnie matka kobiety z Nowej Rudy, która niedługo ma być operowana.